1 00:01:26,000 --> 00:01:29,950 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. 2 00:01:30,000 --> 00:01:41,100 .:: GrupaHatak.pl ::. .:: Westeros.pl ::. 3 00:01:41,700 --> 00:01:46,600 {y:u}{c:$aaeeff}GRA O TRON [6x02] Dom 4 00:01:46,700 --> 00:01:53,800 {y:u}{c:$aaeeff}Tłumaczenie: kat & Igloo666 5 00:02:40,500 --> 00:02:43,200 Spróbuj z nim jeszcze raz, Ned. 6 00:02:43,200 --> 00:02:47,100 To mój ojciec. I mój wujek, Benjen. 7 00:02:47,800 --> 00:02:51,800 Nie opuszczaj tarczy, inaczej srogo ci przywalę. 8 00:02:59,100 --> 00:03:03,900 - Wszyscy są tacy szczęśliwi. - Podobnie jak niegdyś ty. 9 00:03:10,100 --> 00:03:14,200 - Przestań się popisywać! - Lyanna! 10 00:03:14,400 --> 00:03:18,500 Moja ciotka, Lyanna. Widziałem jej posąg w krypcie. 11 00:03:19,300 --> 00:03:22,100 Ojciec nigdy o niej nie opowiadał. 12 00:03:28,300 --> 00:03:31,100 Idź sobie! Właśnie ćwiczymy. 13 00:03:31,300 --> 00:03:35,000 Z kim będziesz ćwiczył, gdy Ned wyjedzie do Eyrie? 14 00:03:35,100 --> 00:03:38,100 - Nie wiem. - Może z nim? 15 00:03:39,600 --> 00:03:42,300 Willis, chodź tutaj. 16 00:03:47,100 --> 00:03:48,700 Hodor? 17 00:03:49,200 --> 00:03:52,700 - On ma w sobie krew olbrzymów. - A ty sporo już ćwiczyłeś. 18 00:03:52,900 --> 00:03:57,300 - To będzie uczciwa walka. - Benjen unosi podbródek, nim zaatakuje. 19 00:03:57,400 --> 00:04:01,500 - I opuszcza go, nim zrobi unik, pani. - Hodor potrafi mówić? 20 00:04:07,800 --> 00:04:13,100 Zostaw walkę małym lordom, Willis. Chodź, to nie miejsce dla ciebie. 21 00:04:13,300 --> 00:04:15,900 Stara Nianiu, spójrz, jaki on wielki. 22 00:04:15,900 --> 00:04:18,100 Nikt go nie pokona, jeśli nauczy się walczyć. 23 00:04:18,100 --> 00:04:21,100 Cóż, ale nigdy się nie nauczy, bo jest chłopcem stajennym. 24 00:04:21,100 --> 00:04:24,800 - Dajcie mu spokój! - Pora na nas. 25 00:04:25,600 --> 00:04:28,400 Proszę, zostańmy nieco dłużej. 26 00:04:40,500 --> 00:04:43,200 W końcu pokazałeś mi coś, co mnie obchodzi. 27 00:04:43,200 --> 00:04:47,800 - A potem mnie stamtąd zabrałeś. - W morskich odmętach jest pięknie. 28 00:04:48,700 --> 00:04:54,800 - Ale zbyt łatwo w nich utonąć. - Nie tonąłem. Byłem w domu. 29 00:05:08,600 --> 00:05:10,900 Willis? 30 00:05:10,900 --> 00:05:14,400 - Hodor. - Widziałem cię, gdy byłeś chłopcem. 31 00:05:14,400 --> 00:05:18,300 Potrafiłeś mówić. Co się stało? 32 00:05:20,200 --> 00:05:21,700 Hodor. 33 00:05:26,700 --> 00:05:29,500 Gdzie jest Meera? 34 00:05:30,200 --> 00:05:31,800 Hodor. 35 00:05:58,400 --> 00:06:02,600 Nie powinnaś tu siedzieć. Poza jaskinią nie jest bezpiecznie. 36 00:06:02,700 --> 00:06:05,800 Nigdzie nie jest bezpiecznie. 37 00:06:07,700 --> 00:06:10,600 Dowiedziałem się, że Hodor kiedyś nie był Hodorem. 38 00:06:10,600 --> 00:06:15,500 Jego prawdziwe imię to Willis. Potrafił mówić i walczyć... 39 00:06:17,800 --> 00:06:20,300 O co chodzi? 40 00:06:22,300 --> 00:06:25,300 Trójoka wrona mówi, że nadchodzi wojna. 41 00:06:25,300 --> 00:06:29,100 I będziemy na niej walczyć z tej jaskini? 42 00:06:56,600 --> 00:06:59,800 Brandon Stark cię potrzebuje. 43 00:07:01,800 --> 00:07:06,200 Do czego? Siedzę tylko i patrzę, jak ma wizje. 44 00:07:06,600 --> 00:07:08,700 Myślisz, że zostaniecie tu już na zawsze? 45 00:07:08,700 --> 00:07:12,400 Będzie cię potrzebował, gdy stąd wyjdzie. 46 00:07:38,500 --> 00:07:41,000 /Pora na decyzję, /ser Davosie. 47 00:07:41,300 --> 00:07:45,800 Otwórz drzwi, aby tamci ludzie dołączyli do swoich braci. 48 00:07:51,600 --> 00:07:55,900 Wypuścimy nawet wilka na północ od Muru, do jego krainy. 49 00:07:59,200 --> 00:08:02,200 Nikt nie musi dziś ginąć. 50 00:08:05,200 --> 00:08:08,700 Nigdy nie przepadałem za szermierką. 51 00:08:14,800 --> 00:08:18,500 Wybaczcie to, co będzie wam dane ujrzeć. 52 00:08:24,500 --> 00:08:26,600 Dalej. 53 00:09:12,900 --> 00:09:15,300 Naprzód! 54 00:09:22,400 --> 00:09:25,100 Walczcie, tchórze! 55 00:09:56,300 --> 00:09:58,700 Pierdolony zdrajco. 56 00:09:58,800 --> 00:10:03,900 Jedynymi zdrajcami są mordercy Lorda Dowódcy. 57 00:10:05,100 --> 00:10:10,200 Przez tysiące lat Nocna Straż broniła Czarnego Zamku przed dzikimi. 58 00:10:10,900 --> 00:10:13,800 Dopóki nie pojawiłeś się ty. 59 00:10:22,300 --> 00:10:26,600 Do celi z nimi. Tam jest ich miejsce. 60 00:10:57,900 --> 00:11:00,200 Trzeba im było wielu ciosów. 61 00:11:03,500 --> 00:11:08,900 Każę ludziom ułożyć stos. Trzeba spalić kilka ciał. 62 00:11:19,800 --> 00:11:23,700 Oto pojawia się wielka i wspaniała królowa Cersei. 63 00:11:23,900 --> 00:11:28,900 Cyce i dupa podskakują. I nagle spogląda w moją stronę. 64 00:11:28,900 --> 00:11:32,900 I obdarza mnie nawet uśmiechem i tak wyczekująco patrzy. 65 00:11:33,200 --> 00:11:37,500 Nigdy nie byłem wstydliwy, no to wyciągam moją knagę. 66 00:11:38,400 --> 00:11:41,500 Nigdy czegoś takiego nie widziała. No i przywykła do brata. 67 00:11:41,500 --> 00:11:46,200 A podobno Jaime Lannister nie ma zbyt wiele w portach. 68 00:11:46,700 --> 00:11:51,300 Widzi mnie w całej okazałości i przysięgam, że się oblizała. 69 00:11:52,600 --> 00:11:56,800 Znacie mnie i dobrze wiecie, że bym was nie okłamał. 70 00:13:13,800 --> 00:13:18,000 - Zejdźcie mi z drogi. - Rozkazy króla, Wasza Miłość. 71 00:13:20,400 --> 00:13:21,800 Czyli? 72 00:13:21,800 --> 00:13:26,900 Pragnie, byś dla własnego bezpieczeństwa pozostała w Czerwonej Twierdzy. 73 00:13:28,100 --> 00:13:30,900 Nie pozwalacie mi dotrzeć na pogrzeb córki. 74 00:13:31,000 --> 00:13:35,400 Wybacz mi, Wasza Miłość, ale nie mogę pozwolić ci przejść. 75 00:13:37,000 --> 00:13:41,200 - Chcę pomówić z synem. - Opuścił Czerwoną Twierdzę. 76 00:14:11,100 --> 00:14:14,600 - Była już dorosła. - Prawie. 77 00:14:15,600 --> 00:14:19,400 Udało nam się schwytać morderców księcia Trystane'a? 78 00:14:20,700 --> 00:14:24,900 - Podejrzewam, że to sprawka matki. - Nie zrobiłaby tego. 79 00:14:24,900 --> 00:14:27,500 Owszem, zrobiłaby. 80 00:14:28,700 --> 00:14:32,600 - Gniewasz się na nią? - Oczywiście, że nie. 81 00:14:32,600 --> 00:14:37,300 Więc dlaczego zabroniłeś jej przyjść? Ma pełne prawo, by tu być. 82 00:14:37,300 --> 00:14:42,100 Powiedziano mi, że nie mogłaby wejść do septu. 83 00:14:42,900 --> 00:14:47,800 - Gdyby spróbowała... - Nie trafi do celi, gdy tu jestem. 84 00:14:50,800 --> 00:14:54,100 W takim razie dlaczego jej nie odwiedziłeś? 85 00:14:56,900 --> 00:15:01,500 - Zniosła to wszystko dla ciebie. - Myślisz, że tego nie wiem? 86 00:15:05,700 --> 00:15:10,600 Przepraszam, ale nie mogę. 87 00:15:11,500 --> 00:15:13,800 Dlaczego nie? 88 00:15:14,200 --> 00:15:19,500 Co zrobiłem, gdy Wiara Wojująca uwięziła ją i Margaery? 89 00:15:21,300 --> 00:15:26,600 Co zrobiłem, gdy kazali jej przejść przez miasto jak jakiejś dziwce? 90 00:15:28,100 --> 00:15:34,100 - Każdy z nas czasem zawodzi. - Król jest Protektorem Królestwa. 91 00:15:34,400 --> 00:15:39,400 Jaki ze mnie władca, skoro nie potrafię ochronić własnej matki albo żony? 92 00:15:39,400 --> 00:15:43,400 Idź do swojej matki i poproś ją o wybaczenie. 93 00:15:45,500 --> 00:15:48,900 Wasza Miłość. Lordzie Dowódco. 94 00:15:49,700 --> 00:15:51,700 Chcę się zobaczyć z żoną. 95 00:15:51,800 --> 00:15:56,000 Bogowie czekają, aż królowa Margaery wyzna swe winy 96 00:15:56,000 --> 00:16:00,900 i poprosi ich o przebaczenie. I tak samo musi zaczekać król. 97 00:16:01,300 --> 00:16:04,800 Idź do swojej matki, Tommenie. 98 00:16:14,300 --> 00:16:18,900 - Odważny z ciebie człowiek. - Wręcz przeciwnie. 99 00:16:19,000 --> 00:16:26,200 Odczuwam sporo strachu. Przed Ojcem, Matką czy Wojownikiem. 100 00:16:37,500 --> 00:16:41,100 Wiesz, dlaczego przykrywamy zmarłym oczy? 101 00:16:41,800 --> 00:16:45,300 Abyśmy pamiętali, by nie bać się śmierci. 102 00:16:45,300 --> 00:16:48,200 Zamykamy oczy na tym świecie i otwieramy je na tamtym. 103 00:16:48,300 --> 00:16:54,100 - Pragniesz widać życia po śmierci. - Prawdę powiedziawszy, boję się. 104 00:16:54,100 --> 00:16:56,700 Uwięziłeś i poniżyłeś moją siostrę. 105 00:16:56,700 --> 00:17:01,900 Poprosiła bogów o łaskę i odpokutowała za swój grzech. 106 00:17:02,200 --> 00:17:04,900 A co z moimi grzechami? 107 00:17:06,200 --> 00:17:10,500 Złamałem świętą przysięgę i podstępem zabiłem własnego króla. 108 00:17:11,700 --> 00:17:14,200 I własnego kuzyna. 109 00:17:14,200 --> 00:17:18,600 Pomogłem też uciec bratu, gdy bogowie orzekli o jego winie. 110 00:17:20,000 --> 00:17:23,300 Jaka pokuta należy się mnie? 111 00:17:25,500 --> 00:17:30,000 - Przelałbyś krew w tym świętym miejscu? - Bogom nie będzie to przeszkadzało. 112 00:17:30,100 --> 00:17:33,600 Przelewają więcej krwi niż my wszyscy. 113 00:17:34,800 --> 00:17:38,600 W takim razie zrób to. Zasługuję na śmierć. 114 00:17:39,400 --> 00:17:43,100 Wszyscy na nią zasługujemy. Jesteśmy słabi i próżni. 115 00:17:43,400 --> 00:17:47,000 Żyjemy tylko dzięki miłosierdziu Matki. 116 00:18:01,800 --> 00:18:06,300 - Są za daleko, by cię uratować. - Nie to jest ich misją. 117 00:18:06,400 --> 00:18:11,300 - Nigdy by nie zdążyli dobiec. - Bywałem w gorszych sytuacjach. 118 00:18:11,400 --> 00:18:16,100 Z pewnością wielu z nas by zginęło. Ale kim naprawdę jesteśmy? 119 00:18:17,400 --> 00:18:22,900 Nie mamy imion ani rodzin. Nie posiadamy niczego. 120 00:18:24,100 --> 00:18:29,000 A jednak razem możemy zniszczyć całe imperium. 121 00:18:59,900 --> 00:19:02,400 Matko. 122 00:19:13,200 --> 00:19:18,200 - Ubrali ją w czerwień czy w złoto? - W złoto. 123 00:19:19,000 --> 00:19:22,200 To dobrze. Zawsze był to jej kolor. 124 00:19:23,700 --> 00:19:27,000 Przepraszam, że nie pozwoliłem ci wyjść. 125 00:19:29,500 --> 00:19:33,000 Nie powinienem był tego robić, ale... 126 00:19:34,300 --> 00:19:39,200 - Nie chciałem znów cię stracić. - Rozumiem. 127 00:19:41,600 --> 00:19:44,700 Cieszę się, że cię widzę. 128 00:19:46,900 --> 00:19:49,600 Wiem, że powinienem był przyjść wcześniej. 129 00:19:49,600 --> 00:19:53,200 I chciałem. Byłem w błędzie. 130 00:19:54,000 --> 00:19:59,900 - Nic się nie stało. - Owszem, stało. 131 00:20:02,700 --> 00:20:08,700 Powinienem był ich wszystkich stracić i zburzyć sept z Wielkim Wróblem w środku, 132 00:20:08,800 --> 00:20:13,500 zanim pozwoliłem im cię skrzywdzić. To samo zrobiłabyś dla mnie. 133 00:20:15,000 --> 00:20:20,600 Wychowałaś mnie na silnego człowieka, a takim się nie okazałem. 134 00:20:22,600 --> 00:20:25,400 Ale pragnę takim być. 135 00:20:28,100 --> 00:20:30,500 Pomóż mi w tym. 136 00:20:34,000 --> 00:20:36,300 Zawsze ci pomogę. 137 00:21:03,400 --> 00:21:07,200 Gdybym ja stracił kutasa, chlałbym bez przerwy. 138 00:21:10,600 --> 00:21:15,400 Bez obrazy. On żartuje z karłów, ja z eunuchów. 139 00:21:15,700 --> 00:21:19,200 - Nie żartuję z karłów. - Robisz to w myślach. 140 00:21:19,200 --> 00:21:24,000 Nasza flota została spalona. 141 00:21:24,300 --> 00:21:28,000 Szukamy sprawców, ale nikt niczego nie widział. 142 00:21:28,000 --> 00:21:30,100 Na pewno macie jakieś dobre wieści. 143 00:21:30,100 --> 00:21:33,800 Astapor i Yunkai przestały prosić nas o pomoc. 144 00:21:34,000 --> 00:21:38,600 - Niech zdradzą nam, co takiego uczynili. - Panowie odzyskali tam władzę. 145 00:21:38,600 --> 00:21:43,700 Wszystkie miasta Zatoki Niewolniczej oprócz naszego wróciły do niewolnictwa. 146 00:21:45,200 --> 00:21:49,400 A co ze smokami? Mamy dwa pod piramidą. 147 00:21:49,400 --> 00:21:54,200 Niczego nie jedzą, odkąd królowa Daenerys zniknęła. 148 00:21:54,900 --> 00:21:59,900 Daenerys jest królową smoków. Nie możemy pozwolić, by głodowały. 149 00:22:00,000 --> 00:22:05,700 - Jak zmusisz smoka do jedzenia? - Smoki źle znoszą niewolę. 150 00:22:05,700 --> 00:22:08,800 - Skąd o tym wiesz? - Tak już mam. 151 00:22:08,800 --> 00:22:12,000 Piję i znam się na rzeczy. 152 00:22:13,100 --> 00:22:18,800 Smoki, którymi Aegon podbił Westeros, mogły latać na setki mil. 153 00:22:19,000 --> 00:22:23,300 Potem przodkowie Daenerys zaczęli trzymać je w zagrodach. 154 00:22:23,800 --> 00:22:29,400 Po kilku pokoleniach ostatnie smoki były nie większe od kotów. 155 00:22:29,900 --> 00:22:34,000 Muszą zostać uwolnione. Inaczej na nic się nie przydadzą. 156 00:22:34,100 --> 00:22:39,400 Missandei, jak często przebywałaś wśród tych smoków? 157 00:22:40,200 --> 00:22:44,200 - Często. - Skrzywdziły cię kiedyś? 158 00:22:44,700 --> 00:22:48,000 - Nigdy. - Smoki są inteligentne. 159 00:22:48,000 --> 00:22:51,800 Według niektórych maesterów przewyższają w tym ludzi. 160 00:22:51,800 --> 00:22:56,300 Dobrze traktują przyjaciół i nie mają litości dla wrogów. 161 00:22:57,300 --> 00:22:59,400 - A ja jestem ich przyjacielem. - Na pewno o tym wiedzą? 162 00:22:59,500 --> 00:23:03,300 Dowiedzą się. Pora, by otrzymały wieczerzę. 163 00:24:33,600 --> 00:24:36,200 Przyjaźnię się z waszą matką. 164 00:24:42,700 --> 00:24:47,200 Przyszedłem wam pomóc. Nie jedzcie mnie. 165 00:24:52,200 --> 00:24:57,600 Gdy byłem mały, wujek spytał mnie, co pragnę otrzymać na dzień imienia. 166 00:24:58,000 --> 00:25:00,500 Błagałem o smoka. 167 00:25:00,500 --> 00:25:07,600 Mówiłem, że nie musi być duży. Że może być tak mały jak ja. 168 00:25:14,700 --> 00:25:19,900 Wszyscy zaśmiali się, jakbym opowiedział przedni żart. 169 00:25:19,900 --> 00:25:25,700 Potem ojciec powiedział mi, że ostatni smok zmarł sto lat wcześniej. 170 00:25:27,000 --> 00:25:30,700 Płakałem po tym w poduszkę. 171 00:25:38,800 --> 00:25:41,500 A teraz na was patrzę. 172 00:26:47,400 --> 00:26:52,300 Przywal mi, gdy następnym razem zaproponuję coś takiego. 173 00:27:06,800 --> 00:27:09,600 Jak się nazywasz? 174 00:27:14,700 --> 00:27:16,800 Kim jesteś? 175 00:27:16,900 --> 00:27:20,300 - Nikim. - Nie wierzę w to. 176 00:27:21,400 --> 00:27:24,400 Sama w to nie wierzysz. 177 00:27:54,800 --> 00:27:59,200 - Kim jesteś? - Nikim. 178 00:27:59,300 --> 00:28:04,900 Jeśli dziewczynka wyjawi swoje imię, mężczyzna zabierze ją z ulicy. 179 00:28:05,600 --> 00:28:08,000 Dziewczynka nie ma imienia. 180 00:28:08,100 --> 00:28:12,400 Jeśli dziewczynka wyjawi swoje imię, mężczyzna ją nakarmi. 181 00:28:12,700 --> 00:28:15,400 Dziewczynka nie ma imienia. 182 00:28:15,700 --> 00:28:20,200 Jeśli dziewczynka wyjawi swoje imię, mężczyzna zwróci jej wzrok. 183 00:28:22,000 --> 00:28:25,100 Dziewczynka nie ma imienia. 184 00:28:31,800 --> 00:28:33,900 Chodź. 185 00:28:42,400 --> 00:28:46,400 Zostaw miskę. Dziewczynka nie jest już żebrakiem. 186 00:28:55,300 --> 00:28:59,000 Znaleźliśmy po drodze ciała. 187 00:28:59,500 --> 00:29:02,800 Sześciu ludzi? Twoi najlepsi łowcy? 188 00:29:02,800 --> 00:29:07,500 - Ktoś musiał im pomóc. - Nie sądziłem, by Sansa ich pozabijała. 189 00:29:09,100 --> 00:29:13,800 - Dziękuję, lordzie Karstark. - Wiemy już, dokąd zmierza. 190 00:29:13,800 --> 00:29:17,300 - Do swojego brata na Czarnym Zamku. - Do ostatniego syna Neda Starka? 191 00:29:17,300 --> 00:29:22,800 - Jon Snow to bękart, a nie Stark. - Sam również byłem bękartem, ojcze. 192 00:29:22,900 --> 00:29:27,900 Nie umocnisz panowania na Północy, dopóki nie znikną wszyscy Starkowie. 193 00:29:27,900 --> 00:29:32,600 Czarny Zamek jest odsłonięty od południa. Zostało tam paru nędznych rekrutów. 194 00:29:32,700 --> 00:29:33,800 To farmerzy i złodzieje. 195 00:29:33,900 --> 00:29:37,800 Mały oddział mógłby się tam wedrzeć i zabić Jona Snowa... 196 00:29:37,900 --> 00:29:41,300 Chcesz zamordować Lorda Dowódcę Nocnej Straży? 197 00:29:41,400 --> 00:29:45,200 Wszystkie rody z Północy wystąpiłyby przeciwko nam. 198 00:29:45,300 --> 00:29:47,500 Nie potrzebujemy wszystkich. 199 00:29:47,700 --> 00:29:52,800 Umberowie, Manderly'owie i Karstarkowie mają więcej wojska niż pozostałe rody. 200 00:29:54,100 --> 00:29:57,100 Z ich wsparciem nikt nie rzuci nam wyzwania. 201 00:29:57,100 --> 00:30:01,900 Starkowie stracili nasze poparcie, gdy król Robb ściął mojego ojca. 202 00:30:01,900 --> 00:30:05,600 Pora, by na Północy zaczął rządzić nowy ród. 203 00:30:13,400 --> 00:30:18,500 Jeśli zdobędziesz sławę wściekłego psa, będziesz tak samo traktowany. 204 00:30:18,700 --> 00:30:22,400 Zostaniesz zarżnięty, by nakarmić tobą świnie. 205 00:30:24,500 --> 00:30:27,300 Lady Walda urodziła dziecko. 206 00:30:27,500 --> 00:30:31,300 To chłopiec. Rumiany i zdrowy. 207 00:30:31,500 --> 00:30:34,800 Gratulacje, lordzie Bolton. 208 00:30:44,300 --> 00:30:47,300 Gratuluję, ojcze. 209 00:30:47,700 --> 00:30:51,600 Nie mogę się doczekać, aż poznam nowego brata. 210 00:30:54,700 --> 00:30:58,200 Zawsze będziesz moim pierworodnym synem. 211 00:30:58,400 --> 00:31:02,800 Dziękuję za te słowa. Wiele dla mnie znaczą. 212 00:31:39,900 --> 00:31:44,300 Maesterze Wolkanie, wyślij kruki do wszystkich północnych rodów. 213 00:31:44,300 --> 00:31:49,000 Roose Bolton nie żyje. Otruli go nasi wrogowie. 214 00:31:56,800 --> 00:31:59,100 Jak umarł? 215 00:32:02,000 --> 00:32:04,500 Otruli go jego wrogowie. 216 00:32:04,500 --> 00:32:08,200 Zwracaj się do swego lorda z należnym szacunkiem. 217 00:32:09,100 --> 00:32:12,100 Wybacz mi, panie. 218 00:32:14,200 --> 00:32:19,400 - Przyślij tu lady Waldę i jej dziecko. - Właśnie odpoczywa, panie. 219 00:32:23,300 --> 00:32:26,000 Wedle rozkazu, panie. 220 00:32:50,200 --> 00:32:54,400 - Oto i on. - Czyż nie jest cudowny? 221 00:32:57,900 --> 00:33:00,900 Mogę go potrzymać? 222 00:33:00,900 --> 00:33:03,900 Oczywiście. 223 00:33:12,500 --> 00:33:15,200 Mój mały braciszek. 224 00:33:15,600 --> 00:33:19,200 Lord Bolton nas wzywał. Widziałeś go? 225 00:33:28,000 --> 00:33:31,600 Oczywiście. Chodź ze mną, matko. 226 00:33:49,000 --> 00:33:51,900 Gdzie jest lord Bolton? 227 00:34:00,700 --> 00:34:02,600 Wara! 228 00:34:03,000 --> 00:34:06,000 Już dobrze. 229 00:34:06,300 --> 00:34:10,300 Tu jest bardzo zimno, Ramsay. Muszę go nakarmić. 230 00:34:15,200 --> 00:34:18,600 Ramsay, gdzie jest twój ojciec? 231 00:34:29,500 --> 00:34:32,400 Gdzie jest lord Bolton? 232 00:34:38,500 --> 00:34:41,000 Ja nim jestem. 233 00:34:52,100 --> 00:34:56,600 Ramsay, proszę cię. Opuszczę Winterfell i wrócę do Dorzecza. 234 00:35:02,400 --> 00:35:05,500 Błagam cię, Ramsay. 235 00:35:07,900 --> 00:35:10,500 To twój brat. 236 00:35:12,700 --> 00:35:15,800 Wolę być jedynakiem. 237 00:35:35,400 --> 00:35:40,200 Widziałam ją z jakimś mężczyzną. Myślę, że jej nie skrzywdził. 238 00:35:40,300 --> 00:35:47,400 - Chcieli kontynuować razem podróż. - Nie wiesz, dokąd się udała? 239 00:35:47,500 --> 00:35:51,200 Szukałam jej przez trzy dni, ale zniknęła. 240 00:35:54,400 --> 00:35:57,800 - Jak wyglądała? - Całkiem dobrze. 241 00:35:58,000 --> 00:36:03,100 - Nie była ubrana jak dama. - Nie wątpię. 242 00:36:05,700 --> 00:36:08,800 Co się stało w Winterfell? 243 00:36:19,700 --> 00:36:23,600 Powinnam była pojechać z tobą, gdy tylko nadarzyła się okazja. 244 00:36:23,700 --> 00:36:26,900 To był trudny wybór, pani. 245 00:36:30,400 --> 00:36:34,000 Wszyscy musieliśmy takie podejmować. 246 00:36:53,800 --> 00:36:57,100 Nie powinniśmy rozpalać ognia. To niebezpieczne. 247 00:36:57,100 --> 00:36:59,900 - On nie przestanie nas ścigać. - Musimy dotrzeć do Czarnego Zamku. 248 00:36:59,900 --> 00:37:02,800 Gdy będziemy u Jona, Ramsay nic nam nie zrobi. 249 00:37:02,900 --> 00:37:07,100 - Jon od razu nakaże mnie zabić. - Nie pozwolę mu na to. 250 00:37:07,200 --> 00:37:11,200 Powiem mu, jak naprawdę było z Branem i Rickonem. 251 00:37:11,400 --> 00:37:14,800 I o chłopcach, których zabiłem zamiast nich. 252 00:37:14,900 --> 00:37:18,800 I o ser Rodriku, którego ściąłem. 253 00:37:20,700 --> 00:37:24,300 I o Robbie, którego zdradziłem. 254 00:37:25,500 --> 00:37:27,800 Po przyjęciu do Straży wszelkie zbrodnie są wybaczane. 255 00:37:27,800 --> 00:37:31,000 Nie chcę przebaczenia. 256 00:37:31,900 --> 00:37:36,300 Nigdy nie odpokutuję tego, co uczyniłem twojej rodzinie. 257 00:37:37,800 --> 00:37:41,600 Przy nich będziesz o wiele bezpieczniejsza. 258 00:37:45,100 --> 00:37:47,900 Nie ruszasz z nami? 259 00:37:50,000 --> 00:37:55,900 Chciałbym zabrać cię na Mur. Oddałbym za to życie. 260 00:38:13,100 --> 00:38:16,300 Mogę dostać konia? 261 00:38:18,900 --> 00:38:21,700 Dokąd się udasz? 262 00:38:24,100 --> 00:38:26,600 Do domu. 263 00:38:34,600 --> 00:38:37,200 Gloverowie odbili Deepwood Motte. 264 00:38:38,300 --> 00:38:43,800 - Żelaźni ludzie, którzy bronili twierdzy? - Zginęli co do ostatniego. 265 00:38:45,700 --> 00:38:47,700 To, co jest martwe, nie może umrzeć. 266 00:38:47,800 --> 00:38:51,500 To, co jest martwe, nie może umrzeć. Oni jednak zginęli, 267 00:38:52,000 --> 00:38:54,800 a wraz z nimi nasza inwazja. 268 00:38:55,400 --> 00:38:58,000 To była nasza ostatnia twierdza na lądzie. 269 00:38:58,100 --> 00:39:00,600 - To zdobędziemy ich więcej. - Dlaczego? 270 00:39:00,900 --> 00:39:03,100 Po co nam więcej szyszek i kamieni? 271 00:39:05,700 --> 00:39:07,800 Ponieważ ja tak rozkazuję. 272 00:39:07,800 --> 00:39:12,100 Na morzu jesteśmy niezwyciężeni, ale nigdy nie utrzymamy ziemi i zamków 273 00:39:12,100 --> 00:39:16,200 - przeciw siłom lądowym. - Nie, gdy kapitanowie mi się sprzeciwiają, 274 00:39:16,400 --> 00:39:20,600 opuszczają swe placówki i poświęcają naszych ludzi w głupich sprawach. 275 00:39:20,700 --> 00:39:23,700 - Nie przeproszę za próbę ratunku Theona. - I gdzie on jest? 276 00:39:23,800 --> 00:39:26,500 A gdzie jest twoje królestwo? 277 00:39:27,300 --> 00:39:30,800 Zdobyliśmy zamki, bo ludzie z Północy pomaszerowali na swoją wojnę. 278 00:39:31,000 --> 00:39:32,500 I dobiegła ona końca. 279 00:39:32,700 --> 00:39:34,900 Ostatnio, gdy zbytnio ich sprowokowaliśmy, 280 00:39:35,000 --> 00:39:38,900 patrzyłam stąd, jak szturmują nasze mury i burzą nasze wieże. 281 00:39:39,400 --> 00:39:43,600 - Tego dnia straciłam dwóch braci. - A ja trzech synów. 282 00:39:45,600 --> 00:39:49,600 Ten konflikt zwą Wojną Pięciu Królów. Cóż, pozostałych czterech nie żyje. 283 00:39:49,600 --> 00:39:52,600 Kiedy obejmiesz władzę, możesz sobie zawierać pokój. 284 00:39:52,600 --> 00:39:57,900 Teraz zamknij się i bądź posłuszna albo spłodzę sobie nowego dziedzica. 285 00:40:36,400 --> 00:40:38,000 Przepuść mnie. 286 00:40:40,600 --> 00:40:43,800 Ustąp swemu królowi, głupcze. 287 00:40:44,900 --> 00:40:47,400 A czyż nie tak zawsze robiłem, bracie? 288 00:40:56,700 --> 00:41:01,100 Spodziewałbym się, że gnijesz już na dnie jakiegoś obcego morza. 289 00:41:02,100 --> 00:41:04,500 To, co jest martwe, nie może umrzeć. 290 00:41:07,300 --> 00:41:10,000 Zwyczaje zmieniły się od mojego odejścia? 291 00:41:10,100 --> 00:41:15,100 - Nie powinieneś aby powtórzyć? - Kpij z naszego boga bez mojej pomocy. 292 00:41:15,400 --> 00:41:18,100 Nie kpię z Utopionego Boga. 293 00:41:18,400 --> 00:41:21,300 Jestem Utopionym Bogiem. 294 00:41:21,400 --> 00:41:26,400 Gdy ludzie od Starego Miasta po Qarth widzą moje żagle, zaczynają się modlić. 295 00:41:37,100 --> 00:41:41,000 Zestarzałeś się, bracie. Twój czas dobiegł końca. 296 00:41:41,100 --> 00:41:43,400 Pozwól rządzić komu innemu. 297 00:41:44,300 --> 00:41:49,700 A ponoć postradałeś zmysły podczas sztormu na Morzu Nefrytowym. 298 00:41:50,100 --> 00:41:54,800 Przywiązali cię do masztu, byś nie wyskoczył za burtę. 299 00:41:55,700 --> 00:41:57,000 Tak było. 300 00:41:57,100 --> 00:42:00,900 A gdy sztorm się skończył, poucinałeś im języki. 301 00:42:01,700 --> 00:42:03,500 Potrzebowałem ciszy. 302 00:42:04,900 --> 00:42:11,000 Jaki żelazny człowiek odchodzi od zmysłów w czasie sztormu? 303 00:42:12,200 --> 00:42:17,500 Ja jestem sztormem, bracie. Pierwszym i ostatnim. 304 00:42:19,200 --> 00:42:21,600 Ty zaś stoisz mi na drodze. 305 00:42:59,300 --> 00:43:03,500 Panie, zabierz swego sługę, Balona, z powrotem pod fale. 306 00:43:03,600 --> 00:43:06,300 Nakarm jego mięsem stworzenia z twego królestwa. 307 00:43:07,300 --> 00:43:11,800 Wciągnij jego kości na głębiny, by spoczął obok swych przodków i dzieci. 308 00:43:11,800 --> 00:43:14,200 To, co jest martwe, nie może umrzeć. 309 00:43:23,900 --> 00:43:29,000 Dowiem się, kto to zrobił. Rzucę go żywcem rekinom na pożarcie. 310 00:43:31,300 --> 00:43:36,700 - Przysięgam na Tron z Soli. - Nie przysięgaj na to, czego nie masz. 311 00:43:37,000 --> 00:43:41,000 - A o tym decyduje królewski wiec. - Mój ojciec pragnąłby, bym rządziła. 312 00:43:41,000 --> 00:43:44,800 Ale on nie ma już głosu. Prawo stanowi jasno. 313 00:43:46,900 --> 00:43:48,800 Być może zwyciężysz na wiecu. 314 00:43:48,900 --> 00:43:53,300 Może jako pierwsza kobieta w historii będziesz władać żelaznymi ludźmi. 315 00:43:53,600 --> 00:43:54,800 A może nie. 316 00:44:12,200 --> 00:44:13,900 Wejść. 317 00:44:20,000 --> 00:44:23,100 Wybacz, pani. Nie chcę przeszkadzać. 318 00:44:23,600 --> 00:44:25,500 Niczemu nie przeszkadzasz. 319 00:44:37,600 --> 00:44:40,900 Zapewne wiesz, po co przyszedłem. 320 00:44:41,700 --> 00:44:44,100 Musisz mi to powiedzieć. 321 00:44:44,100 --> 00:44:47,600 - Chodzi o Lorda Dowódcę. - Byłego. 322 00:44:49,500 --> 00:44:50,900 Ale czy musi tak być? 323 00:44:54,700 --> 00:44:56,400 O co mnie prosisz? 324 00:45:00,300 --> 00:45:06,700 Nie wiesz o istnieniu jakiejś magii, która by mu pomogła? 325 00:45:08,300 --> 00:45:11,700 - Sprowadziła z powrotem do żywych? - Zostaw go, jeśli chcesz mu pomóc. 326 00:45:11,800 --> 00:45:16,600 - Ale da się to zrobić? - Niektórzy posiadają taką moc. 327 00:45:16,800 --> 00:45:19,300 - Jak to się dzieje? - Nie wiem. 328 00:45:19,400 --> 00:45:20,400 Widziałaś to? 329 00:45:24,300 --> 00:45:29,100 Spotkałam zmarłego, który powrócił, ale kapłan, który tego dokonał... 330 00:45:30,200 --> 00:45:33,000 - To nie powinno być możliwe. - Ale było. 331 00:45:33,400 --> 00:45:37,200 - I mogłoby być teraz. - Nie dla mnie. 332 00:45:41,700 --> 00:45:43,100 Jak to nie? 333 00:45:47,600 --> 00:45:51,300 Widziałem, jak pijesz truciznę, która powinna cię zabić. 334 00:45:51,400 --> 00:45:53,800 I jak rodzisz demona utkanego z cieni. 335 00:45:53,800 --> 00:45:56,300 Wszystko, w co wierzyłam... 336 00:45:56,900 --> 00:46:00,100 Wielkie zwycięstwo, które ujrzałam w płomieniach. 337 00:46:00,100 --> 00:46:02,100 Wszystko było kłamstwem. 338 00:46:06,400 --> 00:46:08,800 Przez cały ten czas to ty miałeś rację. 339 00:46:08,900 --> 00:46:11,400 Pan nigdy do mnie nie przemówił. 340 00:46:11,400 --> 00:46:14,400 Jebać Pana Światła. I jebać ich wszystkich. 341 00:46:16,900 --> 00:46:20,200 Nie jestem, jak słyszysz, człowiekiem pobożnym. 342 00:46:20,500 --> 00:46:25,000 Siedmiu, Utopiony Bóg, bogowie drzew... Nie ma to znaczenia. 343 00:46:27,200 --> 00:46:30,000 Nie proszę o pomoc Pana Światła. 344 00:46:30,500 --> 00:46:34,900 Proszę kobietę, która udowodniła mi, że cuda się zdarzają. 345 00:46:36,600 --> 00:46:41,100 - Nigdy nie miałam takiego daru. - A kiedykolwiek próbowałaś? 346 00:50:24,600 --> 00:50:26,300 Proszę... 347 00:52:20,300 --> 00:52:24,300 .:: GrupaHatak.pl ::. 348 00:52:25,300 --> 00:52:29,250 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. P\Ixjh3I6Nr >,9f)9 pQ|*G}_DWg2ٓD'(p}}mܢ1W"%fK=HhjHzh QX(+kp|(y2ywCqx)x2BB ]ZQ)چ!ڋQTN uj<ކToUQZQtr\J&6#YMC.V5LcC#lPr\]Cʺ [ ռ΀-Ѓ{߂ i#0eә(^:^DUFt'Z|aM*zBG;e@!!ooưI#X_wW_ ~ 1{/})x1aP3b^x, 00%"ΓWAmz-1#0SMZv~Fq~Tti &XzIC-od-ƉF, hs 4Uz@- fxZS E̊y2PM_;ɋvLgێ4("_RbA/\M˕@Lgr}.T?Jf5)[ lt%=3HǷ]NhG 0Os߸M* G8e&>Tb?ia^m~Ќ mͻo5Ӆ8ccXT{ncCg3xTEtK)d[d}M8:—i\a΃NTR|،mkkC%}tD{XGYEޖ?{V3l?lYKs]bC%OU`V:ק0E]1G8ƿ LFPܘq{ϋO[2%-uZ৘8P[x]XuCw%zjV++Z|ԅ'ź?5j#sBOM?8Y$5w0L=zC#x!-b Dzl@HȌ#M\d(O{9`ˏ'S-ӓ 4fxgm͏RpZbQA~888:T}K enLM䂯cBCf\`S؞C=V]xỲnP9j ORz+gi;99!f)MS$#5X,>>Stt4W|h`S}lTQJM)>4*\J!z u08Y<و3K6l'UIץCM+I5QixvfKMBzCM[SC?`(Mg_L;^OH2s8g0]Okx iJСcxྫྷ/LЫ49<}ҧ @^3MRBӍN # 5xF}08 ;/1>p 00:37:30,800 Przepraszam. 206 00:37:41,200 --> 00:37:45,800 Musimy sobie ufać. Nie możemy walczyć między sobą. 207 00:37:45,800 --> 00:37:48,900 Otaczają nas wrogowie. 208 00:38:07,200 --> 00:38:11,700 Przyleciał kruk z Cytadeli. Biały kruk. 209 00:38:15,400 --> 00:38:18,000 Nadeszła zima. 210 00:38:29,200 --> 00:38:32,900 Cóż, nasz ojciec ciągle ją zapowiadał, prawda? 211 00:38:46,400 --> 00:38:51,000 Kiedy ostatnio Tyrell zjawił się w Dorne, spotkała go śmierć. 212 00:38:51,500 --> 00:38:54,400 Za sprawą stu czerwonych skorpionów, jeśli dobrze pamiętam? 213 00:38:54,400 --> 00:38:57,100 Nie masz się czego lękać, lady Olenno. 214 00:38:57,100 --> 00:39:01,000 Zamordowałyście własnego księcia, a ja miałabym wam zaufać? 215 00:39:01,100 --> 00:39:04,200 Zaprosiłyśmy cię do Dorne, bo potrzebowałyśmy twojej pomocy. 216 00:39:04,300 --> 00:39:07,200 A ty przybyłaś, bo potrzebujesz naszej. 217 00:39:07,300 --> 00:39:10,700 Jak się w ogóle nazywasz? Barbara? 218 00:39:11,100 --> 00:39:15,200 - Obara. - Wyglądasz jak obrażony chłopiec. 219 00:39:15,300 --> 00:39:19,700 - Nie wmawiaj mi, czego potrzebuję. - Wybacz mojej siostrze, pani. 220 00:39:19,700 --> 00:39:23,000 - Nie jest dyplomatką, ale... - Zamknij się, moja droga. 221 00:39:23,000 --> 00:39:27,000 A ty masz coś do powiedzenia? Nie? No i dobrze. 222 00:39:27,100 --> 00:39:29,800 Pora, by głos zabrały kobiety. 223 00:39:30,700 --> 00:39:33,700 Lannisterowie wypowiedzieli wojnę rodowi Tyrellów. 224 00:39:33,700 --> 00:39:36,300 A także Dorne. 225 00:39:36,600 --> 00:39:40,600 Musimy zawrzeć sojusz, jeśli mamy przetrwać. 226 00:39:41,600 --> 00:39:44,400 Cersei pozbawiła mnie jakiejkolwiek przyszłości. 227 00:39:44,500 --> 00:39:50,300 Zabiła mojego syna, a także wnuka i wnuczkę. 228 00:39:51,900 --> 00:39:56,600 - Nie interesuje mnie przetrwanie. - Oczywiście masz rację. 229 00:39:57,300 --> 00:40:01,800 Źle dobrałam słowa. Nie oferuję ci przetrwania. 230 00:40:02,600 --> 00:40:05,700 Chcę podarować ci to, czego pragnie twoje serce. 231 00:40:06,800 --> 00:40:10,000 I czegóż ono pragnie? 232 00:40:11,200 --> 00:40:14,600 Zemsty. Sprawiedliwości. 233 00:40:18,600 --> 00:40:20,800 Ognia i krwi. 234 00:40:27,100 --> 00:40:31,700 Twoje okręty są niemal gotowe. Widziałem, że malują już żagle. 235 00:40:35,500 --> 00:40:39,200 Chcę zobaczyć, jak Dothrakowie poradzą sobie na zatrutej wodzie. 236 00:40:39,400 --> 00:40:41,300 Nie płyniesz z nami. 237 00:40:43,600 --> 00:40:45,700 To jakaś nowa taktyka? 238 00:40:46,700 --> 00:40:50,200 Drudzy Synowie mają zaatakować od zachodu? 239 00:40:50,500 --> 00:40:55,200 Jeśli zajmiemy Casterly Rock, Lannisterowie nie będą mieli dokąd uciec, 240 00:40:55,200 --> 00:40:58,700 - gdy uderzysz na Królewską Przystań. - Nie płyniesz do Westeros. 241 00:40:59,100 -->