1 00:01:26,200 --> 00:01:30,150 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. 2 00:01:30,200 --> 00:01:40,600 .:: GrupaHatak.pl ::. .:: Westeros.pl::. 3 00:01:41,800 --> 00:01:46,600 {y:u}{c:$aaeeff}GRA O TRON [6x03] Krzywoprzysięzca 4 00:01:46,700 --> 00:01:53,900 {y:u}{c:$aaeeff}Tłumaczenie: kat & Igloo666 5 00:03:00,800 --> 00:03:03,500 Spokojnie. 6 00:03:11,800 --> 00:03:14,400 Co pamiętasz? 7 00:03:20,600 --> 00:03:23,200 Zasztyletowali mnie. 8 00:03:26,600 --> 00:03:28,900 Olly... 9 00:03:30,600 --> 00:03:33,500 zadał mi cios w serce. 10 00:03:38,800 --> 00:03:41,800 Nie powinno mnie tu być. 11 00:03:42,800 --> 00:03:45,800 Ona przywróciła ci życie. 12 00:03:45,900 --> 00:03:51,000 Gdzie się znalazłeś po śmierci? 13 00:03:51,500 --> 00:03:54,000 Co ujrzałeś? 14 00:03:57,900 --> 00:04:00,100 Nic. 15 00:04:02,500 --> 00:04:05,400 Nie było tam niczego. 16 00:04:08,700 --> 00:04:12,500 Nie bez powodu Pan pozwolił ci powrócić. 17 00:04:13,900 --> 00:04:18,700 Stannis nie był księciem, którego obiecano, ale ktoś musi nim być. 18 00:04:22,700 --> 00:04:25,700 Zostawisz nas na chwilę? 19 00:04:45,300 --> 00:04:48,800 Byłeś martwy. A teraz już nie jesteś. 20 00:04:50,600 --> 00:04:54,300 To jakieś kurewskie szaleństwo. 21 00:04:54,900 --> 00:04:59,300 I mogę sobie jedynie wyobrażać, jak sam się z tym czujesz. 22 00:04:59,600 --> 00:05:03,100 Zrobiłem to, co uważałem za słuszne. 23 00:05:04,500 --> 00:05:08,600 Zamordowano mnie z tego powodu. A teraz powróciłem. 24 00:05:09,400 --> 00:05:12,300 - Dlaczego? - Nie wiem. 25 00:05:12,500 --> 00:05:16,500 Może nigdy się nie dowiemy. Ale co to za różnica? 26 00:05:19,400 --> 00:05:24,800 Żyj dalej. Walcz, jak długo starczy ci sił. 27 00:05:25,500 --> 00:05:30,800 - Napraw cały ten burdel. - Nie wiem, jak mam to zrobić. 28 00:05:33,200 --> 00:05:36,600 Myślałem, że wiem, ale... 29 00:05:39,300 --> 00:05:41,800 zawiodłem. 30 00:05:43,600 --> 00:05:47,500 Świetnie. Pora więc zawieść ponownie. 31 00:06:44,000 --> 00:06:49,200 Mają cię za jakiegoś boga. Człowieka, który powrócił po śmierci. 32 00:06:49,300 --> 00:06:52,900 - Nie jestem bogiem. - Wiem. 33 00:06:55,200 --> 00:07:00,000 Widziałem twojego fiuta. Żaden bóg nie miałby tak małego. 34 00:07:25,500 --> 00:07:30,200 Wciąż masz brązowe oczy. To nadal ty? 35 00:07:31,200 --> 00:07:33,900 Tak mi się wydaje. 36 00:07:35,200 --> 00:07:39,300 Na razie wstrzymajcie się z paleniem mojego ciała. 37 00:07:40,100 --> 00:07:42,700 Zażartowałeś. 38 00:07:44,200 --> 00:07:47,100 To na pewno nadal ty? 39 00:08:17,800 --> 00:08:21,900 - Wszystko w porządku? - Pewnie. 40 00:08:25,300 --> 00:08:29,000 Wspominałam ci, że niegdyś myślałam, iż "morze" nosi taką nazwę, 41 00:08:29,000 --> 00:08:33,600 - bo każdy "może" je zobaczyć? - Nie wydaje mi się. 42 00:08:33,700 --> 00:08:36,100 "Morze" i "może". 43 00:08:36,100 --> 00:08:40,300 Inaczej się zapisuje te słowa, ale brzmią tak samo. 44 00:08:40,900 --> 00:08:42,000 Zgadza się. 45 00:08:42,100 --> 00:08:46,200 Oczywiście myślałam tak, zanim nauczyłam się czytać. 46 00:08:48,100 --> 00:08:51,200 Sam? Zamierzasz zwymiotować? 47 00:09:06,100 --> 00:09:09,100 Wkrótce dotrzemy na południe. 48 00:09:09,100 --> 00:09:11,400 Nie mogę się doczekać, aż ujrzę Stare Miasto. 49 00:09:11,500 --> 00:09:16,200 Kapitan twierdzi, że to najpiękniejsze miasto w Westeros. 50 00:09:18,700 --> 00:09:21,900 - Znowu zwymiotujesz? - Nie. 51 00:09:24,400 --> 00:09:26,600 Cytadela nie przyjmuje kobiet. 52 00:09:26,600 --> 00:09:30,600 Nie będzie tam miejsca dla ciebie i małego Sama. 53 00:09:30,700 --> 00:09:35,600 - Na Czarnym Zamku też mieli takie zasady. - Cytadela to nie to samo. 54 00:09:35,700 --> 00:09:40,700 Nie będzie tam Jona ani maestera Amona, którzy pomogliby nagiąć zasady. 55 00:09:42,200 --> 00:09:47,100 - Zostanę więc w Starym Mieście. - Sama? Z dzieckiem i bez pieniędzy? 56 00:09:48,400 --> 00:09:52,600 To dokąd mnie zabierasz, jeśli nie do Starego Miasta? 57 00:09:53,200 --> 00:09:56,800 Do mojego domu. Do Horn Hill. 58 00:09:58,800 --> 00:10:01,800 Mój ojciec jest... cóż, moim ojcem, 59 00:10:01,900 --> 00:10:05,800 ale matka to miła kobieta, a moja siostra jest przeurocza. 60 00:10:05,900 --> 00:10:11,400 - Zajmą się wami. - Nigdy się nie rozstajemy. 61 00:10:11,500 --> 00:10:14,200 Sam tak mówiłeś. 62 00:10:29,700 --> 00:10:33,400 Mówiłem tak, bo chciałem, żebyście byli bezpieczni. 63 00:10:33,500 --> 00:10:35,600 Pragnę tylko tego. 64 00:10:35,600 --> 00:10:39,200 Chcę zostać maesterem, abym mógł pomóc Jonowi. 65 00:10:39,200 --> 00:10:42,500 - I tym samym was ochronić. - Nas i wszystkich na tym świecie. 66 00:10:42,500 --> 00:10:48,400 Nie obchodzą mnie inni. To znaczy obchodzą, ale nie aż tak. 67 00:10:49,900 --> 00:10:55,800 - Zależy mi tylko na tobie i na nim. - Wiem, Sam. 68 00:10:56,700 --> 00:10:59,200 On również. 69 00:11:02,200 --> 00:11:06,200 Jesteś jedyną osobą, której na nas zależało. 70 00:11:12,900 --> 00:11:17,400 Skoro uważasz, że tak będzie najlepiej, to w pełni ci ufamy. 71 00:11:18,100 --> 00:11:21,700 Czułbym się lepiej, gdybyś czymś we mnie rzuciła i wyszła. 72 00:11:21,800 --> 00:11:25,800 Nigdy bym tak nie postąpiła z ojcem mojego syna. 73 00:12:22,200 --> 00:12:24,800 To mój ojciec. 74 00:12:25,100 --> 00:12:28,800 A obok niego Howland Reed, ojciec Meery. 75 00:12:40,800 --> 00:12:45,100 - Ser Arthur Dayne. - Miecz Poranka. 76 00:12:45,100 --> 00:12:49,800 Ojciec mówił, że nigdy w życiu nie widział lepszego szermierza. 77 00:13:02,300 --> 00:13:06,200 - Lordzie Stark. - Szukałem was nad Tridentem. 78 00:13:07,000 --> 00:13:09,300 Nie było nas tam. 79 00:13:09,300 --> 00:13:13,300 Inaczej twojego Uzurpatora spotkałaby zguba. 80 00:13:14,000 --> 00:13:18,500 Szalony Król nie żyje. Rhaegar również zginął. 81 00:13:18,600 --> 00:13:22,800 - Dlaczego go nie chroniliście? - Bo wysłał nas tutaj. 82 00:13:30,400 --> 00:13:33,400 Gdzie jest moja siostra? 83 00:13:34,700 --> 00:13:38,900 Oby szczęście ci sprzyjało w wojnach, które nadejdą. 84 00:13:44,600 --> 00:13:47,800 A teraz wszystko się zacznie. 85 00:13:51,600 --> 00:13:55,400 Nie. Teraz wszystko się skończy. 86 00:15:32,600 --> 00:15:36,300 - Walczy lepiej niż mój ojciec. - O wiele lepiej. 87 00:15:41,500 --> 00:15:45,700 - Przecież mój ojciec go pokonał. - Na pewno? 88 00:15:46,300 --> 00:15:49,300 Tak. Słyszałem o tym setki razy. 89 00:16:07,500 --> 00:16:10,900 Zadał mu cios od tyłu! 90 00:16:28,500 --> 00:16:30,300 Co jest w wieży? 91 00:16:30,300 --> 00:16:33,600 Starczy na dziś. Jeszcze tu wrócimy. 92 00:16:33,600 --> 00:16:37,000 - Chcę zobaczyć, dokąd idzie. - Pora na nas! 93 00:16:37,800 --> 00:16:40,100 Ojcze! 94 00:17:05,800 --> 00:17:09,800 Dlaczego to zrobiłeś? Zabierz mnie tam z powrotem! 95 00:17:09,800 --> 00:17:12,000 Nie. 96 00:17:12,900 --> 00:17:15,500 - Usłyszał mnie. - Może. 97 00:17:15,500 --> 00:17:18,500 - A może zawodzenie wiatru. - Usłyszał mnie. 98 00:17:18,500 --> 00:17:22,300 Przeszłość została już zapisana, a atrament wysechł. 99 00:17:22,300 --> 00:17:25,600 Co jest w tej wieży? Chcę tam wrócić. 100 00:17:25,600 --> 00:17:27,600 Mówiłem ci o tym wiele razy. 101 00:17:27,600 --> 00:17:31,000 Jeśli zbyt długo pozostaniesz w niewłaściwym miejscu, już nie wrócisz. 102 00:17:31,100 --> 00:17:34,900 Dlaczego miałbym chcieć wracać? Żebym znów był kaleką? 103 00:17:35,000 --> 00:17:37,000 Żebym gadał ze starcem w drzewie? 104 00:17:37,100 --> 00:17:41,500 Myślisz, że chciałem siedzieć tu przez tysiąc lat i obserwować świat, 105 00:17:41,600 --> 00:17:45,900 - gdy wrastały we mnie korzenie? - To dlaczego się na to zdecydowałeś? 106 00:17:46,000 --> 00:17:50,000 - Czekałem na ciebie. - Nie chcę stać się taki jak ty. 107 00:17:50,500 --> 00:17:53,200 I nie winię cię. 108 00:17:53,500 --> 00:17:58,500 Ale nie zostaniesz tu na zawsze. Nie będziesz starcem w drzewie. 109 00:17:59,300 --> 00:18:03,900 Ale zanim stąd odejdziesz, musisz kontynuować naukę. 110 00:18:04,700 --> 00:18:08,500 - Naukę czego? - Wszystkiego. 111 00:18:29,300 --> 00:18:33,300 Te, wielka khaleesi. Ruszaj dupsko. 112 00:19:08,500 --> 00:19:10,900 Witaj w domu, khaleesi. 113 00:19:35,900 --> 00:19:37,600 Odejdźcie. 114 00:19:48,200 --> 00:19:50,600 Co robicie?! Zabierajcie łapska! 115 00:19:50,700 --> 00:19:52,400 Każę was zabić! 116 00:20:13,400 --> 00:20:17,400 Popełniacie wielki błąd. I pożałujecie tego. 117 00:20:17,400 --> 00:20:20,700 - Jestem żoną wielkiego khala. - Wiemy, kim jesteś. 118 00:20:20,800 --> 00:20:23,900 Pamiętam, jak zjadłaś serce rumaka. 119 00:20:24,800 --> 00:20:29,700 Dlaczego nie przybyłaś tu po śmierci khala Drogo? 120 00:20:29,800 --> 00:20:33,400 Bo jestem Daenerys Zrodzona z Burzy, Wyzwolicielka z Okowów, 121 00:20:33,500 --> 00:20:37,700 królowa Meereen i Matka Smoków. I z pewnością nie powinno mnie tu być. 122 00:20:37,700 --> 00:20:45,200 Byłaś żoną wielkiego khala. Myślałaś, że podbije świat z tobą u boku. 123 00:20:45,200 --> 00:20:47,000 Ale tak się nie stało. 124 00:20:48,100 --> 00:20:52,000 Też byłam żoną wielkiego khala. Khala Savo. 125 00:20:52,800 --> 00:20:57,900 Też myślałam, że podbije świat ze mną u boku. 126 00:21:00,200 --> 00:21:05,200 Jesteś młoda. Podobnie jak my niegdyś. 127 00:21:05,800 --> 00:21:08,700 Ale rozumiemy prawa rządzące tym światem. 128 00:21:09,000 --> 00:21:14,200 Ty również ich się nauczysz, jeśli dane będzie ci z nami pozostać. 129 00:21:15,100 --> 00:21:19,600 Dokąd jeszcze mogłabym się udać? Każda khaleesi dołącza do Dosh Khaleen. 130 00:21:19,700 --> 00:21:23,700 Tak, zaraz po śmierci swojego khala. 131 00:21:23,700 --> 00:21:27,600 Ale ty tak nie postąpiłaś. A jest to zakazane. 132 00:21:28,600 --> 00:21:32,800 Wszystkie khalasary powróciły na Khalar Vezhven. 133 00:21:33,800 --> 00:21:39,000 Zdecydują, które miasta złupić i które plemiona zniewolić. 134 00:21:39,500 --> 00:21:43,800 I co uczynić ze srebrnowłosą wdową po khalu Drogo. 135 00:21:44,500 --> 00:21:47,700 Jeśli ci się poszczęści, dołączysz do nas, Matko Smoków. 136 00:21:47,700 --> 00:21:50,700 Na nic więcej nie możesz liczyć. 137 00:22:02,300 --> 00:22:06,900 Nie wiem, jak wytrzymujecie w tych wszystkich warstwach skóry. 138 00:22:12,500 --> 00:22:15,600 Zostawcie nas. 139 00:22:24,800 --> 00:22:27,600 Wyglądasz dziś przecudownie. 140 00:22:27,600 --> 00:22:31,800 Jak udało ci się tu wejść i nawet się nie spocić? 141 00:22:31,800 --> 00:22:35,500 Jeśli zamierzasz mnie torturować, to wezwij ich z powrotem i zaczynaj. 142 00:22:35,500 --> 00:22:42,200 Żaden ze mnie oprawca. Choć ludzie często zasługują na tortury. 143 00:22:43,700 --> 00:22:46,500 No i dzięki torturom można uzyskać odpowiedzi. 144 00:22:46,600 --> 00:22:52,800 Ale zazwyczaj nieprawdziwe. Ja natomiast poszukuję tych właściwych. 145 00:22:53,200 --> 00:22:57,900 Wiesz, jak to robię? Uszczęśliwiając ludzi. 146 00:22:59,100 --> 00:23:04,000 Chcę cię uszczęśliwić, Vala. To twoje imię, prawda? 147 00:23:05,700 --> 00:23:10,100 Bez obaw. Wiem, kim jesteś i co zrobiłaś. 148 00:23:11,800 --> 00:23:13,500 A zrobiłaś wiele. 149 00:23:13,600 --> 00:23:18,200 Poświęciłaś swoje ciało dla sprawy, na co wielu się nie odważa. 150 00:23:20,300 --> 00:23:25,400 Pomagałaś Synom Harpii mordować Nieskalanych i Drugich Synów. 151 00:23:25,400 --> 00:23:30,900 To obcy żołnierze, przyprowadzeni tu przez obcą królową, 152 00:23:30,900 --> 00:23:34,700 by zniszczyć nasze miasto i naszą historię. 153 00:23:34,900 --> 00:23:41,000 To całkiem zrozumiałe z twojego punktu widzenia. 154 00:23:42,500 --> 00:23:46,300 Oczywiście ja postrzegam to inaczej. 155 00:23:46,400 --> 00:23:52,000 Spróbuj zrozumieć mój punkt widzenia, a ja odwdzięczę się tym samym. 156 00:23:52,900 --> 00:23:57,500 Tylko wtedy mogę uszczęśliwić ciebie i Doma. 157 00:24:00,600 --> 00:24:04,200 Tak się wymawia jego imię? "Dom"? 158 00:24:04,700 --> 00:24:09,000 Chyba nie poznałem jednak dostatecznie waszego języka. 159 00:24:09,100 --> 00:24:12,500 Przystojny z niego chłopak. Te wielkie, brązowe oczy. 160 00:24:12,500 --> 00:24:18,600 - Dziewczęta będą się o niego biły. - Prawdziwy z ciebie wyzwoliciel. 161 00:24:19,100 --> 00:24:22,800 Nie będziesz mnie torturował, tylko groził mojemu synowi. 162 00:24:22,800 --> 00:24:26,900 Dzieci są niewinne. Nigdy ich nie krzywdzę. 163 00:24:27,800 --> 00:24:31,700 Zaręczam, że twojemu synowi nic obecnie nie grozi. 164 00:24:33,800 --> 00:24:38,700 Ale jednak pomagałaś mordować żołnierzy królowej. 165 00:24:38,800 --> 00:24:42,600 Oboje wiemy, z jaką karą się to wiąże. 166 00:24:46,700 --> 00:24:52,300 Co pocznie biedny Dom bez swojej matki? Mając takie kłopoty z oddychaniem? 167 00:24:52,300 --> 00:24:57,300 Jeśli coś ci powiem, zabiją mnie. Tak czy inaczej czeka mnie śmierć. 168 00:24:57,300 --> 00:25:01,300 To poważny problem z twojego punktu widzenia. 169 00:25:02,300 --> 00:25:07,700 Ale istnieje trzecie rozwiązanie. Jutro wypływa statek do Pentos. 170 00:25:07,800 --> 00:25:12,300 Zarezerwowałem już miejsce dla kobiety i jej synka. 171 00:25:12,600 --> 00:25:16,100 Dołożę też mieszek srebra, abyście mogli zacząć nowe życie. 172 00:25:16,100 --> 00:25:21,300 Choć jeden z naszych gwardzistów będzie musiał go zanieść. 173 00:25:21,400 --> 00:25:24,600 Dla mnie jest zbyt ciężki. 174 00:25:24,600 --> 00:25:28,900 Statek wypływa o świcie. Musisz zdecydować się teraz. 175 00:25:29,700 --> 00:25:33,600 Nowe życie dla ciebie i Doma albo... 176 00:25:50,300 --> 00:25:55,300 Co zrobimy, by zabić czas? O czym porozmawiamy? 177 00:25:58,700 --> 00:26:03,100 Znasz 19 języków. Musisz czasami ich używać. 178 00:26:04,000 --> 00:26:09,800 Spędzacie ze sobą sporo czasu. O czym byście rozmawiali beze mnie? 179 00:26:11,200 --> 00:26:13,200 O patrolu. 180 00:26:13,700 --> 00:26:18,700 O moich patrolach z Nieskalanymi. O tym, co wtedy widzimy. 181 00:26:19,500 --> 00:26:23,300 - Kogo złapaliśmy na patrolu. - Świetnie. 182 00:26:25,700 --> 00:26:30,300 Ale to tylko sprawozdanie. Chodziło mi o zwykłą rozmowę. 183 00:26:30,500 --> 00:26:34,200 Pewien mądry człowiek niegdyś rzekł, że prawdziwa historia świata 184 00:26:34,200 --> 00:26:38,000 to wielkie rozmowy w pięknych pomieszczeniach. 185 00:26:38,000 --> 00:26:42,600 - Kto tak powiedział? - Ja. W tej właśnie chwili. 186 00:26:49,900 --> 00:26:54,500 Dobrze, czyli nie pogadamy sobie. Zagrajmy w coś w takim razie. 187 00:26:56,600 --> 00:26:59,900 - Nie gracie w nic nigdy? - Gry są dla dzieci. 188 00:27:00,000 --> 00:27:04,200 Mój dawny pan, Kraznys, kazał nam czasami grać z nim w gry. 189 00:27:04,200 --> 00:27:07,800 - Dobry początek! - Ale tylko dziewczętom. 190 00:27:07,800 --> 00:27:11,100 Nie o takie rzeczy mi chodziło. 191 00:27:13,100 --> 00:27:17,100 Mówiłem o niewinnych i zabawnych grach. Wiążących się z piciem. 192 00:27:17,100 --> 00:27:20,700 - Nie pijemy. - Dopóki nie zaczniecie. 193 00:27:23,100 --> 00:27:26,900 Dobrze, picie też odpada. Możemy pograć i bez tego. 194 00:27:27,000 --> 00:27:30,800 Wymyśliłem kiedyś wspaniałą grę. Już wam wszystko objaśniam. 195 00:27:30,900 --> 00:27:34,600 Powiem coś o waszej przeszłości. Jeśli się pomylę - piję. 196 00:27:34,700 --> 00:27:37,400 A jeśli mam rację... 197 00:27:38,400 --> 00:27:42,100 No dobra, nie da się grać bez picia. 198 00:27:44,100 --> 00:27:47,500 - Nie śpieszyłeś się. - Wybaczcie. 199 00:27:47,700 --> 00:27:51,400 Dowiadywałem się, kto finansuje działania Synów Harpii. 200 00:27:51,400 --> 00:27:53,700 - Czasem nie można się śpieszyć. - Kto za tym stoi? 201 00:27:53,700 --> 00:27:58,300 Dobrzy Panowie z Astaporu i Mądrzy Panowie z Yunkai. 202 00:27:58,300 --> 00:28:01,100 Z pomocą swoich przyjaciół z Volantis. 203 00:28:01,100 --> 00:28:05,300 Widzicie? Nie musimy się martwić naszym małym powstaniem, 204 00:28:05,300 --> 00:28:08,900 tylko tym, że trzy bogate miasta je finansują. 205 00:28:09,000 --> 00:28:12,900 Zdobyliśmy już raz Astapor i Yunkai. Zrobimy to ponownie i zabijemy Panów. 206 00:28:12,900 --> 00:28:17,900 Kto będzie bronił mieszkańców Meereen, jeśli Nieskalani opuszczą miasto? 207 00:28:18,000 --> 00:28:22,100 - Jak inaczej ich powstrzymamy? - Nie jesteśmy w stanie. 208 00:28:22,100 --> 00:28:26,800 Panowie znają tylko jeden język, w którym przemawiali do mnie przez lata. 209 00:28:26,900 --> 00:28:28,900 Znam go lepiej niż ojczystą mowę. 210 00:28:29,000 --> 00:28:32,700 I my też musimy nim przemówić, jeśli mają nas wysłuchać. 211 00:28:32,700 --> 00:28:36,000 Oby to była ostatnia rzecz, jaką usłyszą. 212 00:28:36,000 --> 00:28:39,200 - Chyba masz rację. - Więc będziemy z nimi walczyć? 213 00:28:39,200 --> 00:28:41,700 - Być może. - Być może? 214 00:28:41,800 --> 00:28:44,300 Na tym polega rozmawianie. 215 00:28:44,300 --> 00:28:47,900 Czy twoje ptaszki mogą wysłać wiadomość do Dobrych Panów z Astaporu, 216 00:28:48,000 --> 00:28:52,300 Mądrych Panów z Yunkai i łaskawych oprawców z Volantis? 217 00:28:52,700 --> 00:28:57,500 Oczywiście. Ludzie są chwiejni, ale swoim ptaszkom zawsze ufam. 218 00:29:04,900 --> 00:29:09,200 Oko wygląda już lepiej, Arthurze. A jak tam szczęka matki? 219 00:29:09,300 --> 00:29:12,600 - Lepiej. - A co z twoim ojcem? 220 00:29:13,300 --> 00:29:16,300 - Nikt go nie widział. - I nikt już nie zobaczy. 221 00:29:16,300 --> 00:29:20,100 - Świetnie ci poszło. - Czy lord Varys jeszcze wróci? 222 00:29:20,200 --> 00:29:23,300 Nie sądzę. Tęsknisz za nim? 223 00:29:24,200 --> 00:29:26,700 Był dla nas miły. 224 00:29:27,200 --> 00:29:31,400 Nazywał nas swoimi ptaszkami i częstował słodyczami. 225 00:29:33,100 --> 00:29:40,600 Zabawne, że o tym wspominasz. Zgadnijcie, na co dzisiaj natrafiłem. 226 00:29:41,500 --> 00:29:44,700 Kandyzowane śliwki z Dorne. 227 00:29:48,800 --> 00:29:52,300 Jeśli wasi przyjaciele lubią słodycze albo potrzebują pomocy, 228 00:29:52,300 --> 00:29:58,700 zawsze mogą przyjść do mnie. Poproszę tylko o szepty. 229 00:30:06,200 --> 00:30:09,800 Nie lękajcie się. To ser Gregor. 230 00:30:10,100 --> 00:30:13,500 Lubi wszystkich moich przyjaciół. 231 00:30:17,900 --> 00:30:20,800 Zmykajcie już. 232 00:30:24,700 --> 00:30:28,100 - Ptaszki Varysa? - Teraz należą do ciebie, Wasza Miłość. 233 00:30:28,200 --> 00:30:32,700 Co dokładnie z nim zrobiłeś? Nikt nie potrafi mi powiedzieć. 234 00:30:32,800 --> 00:30:36,300 - Sporo rzeczy. - Rozumie, co mówimy? 235 00:30:36,400 --> 00:30:41,300 Zakładając, że w zasadzie nigdy nie rozumiał bardziej złożonych zdań. 236 00:30:42,100 --> 00:30:44,100 Rozumie wystarczająco wiele. 237 00:30:44,100 --> 00:30:49,100 No to wyślij go do septu, by rozwalił Wielkiemu Wróblowi łeb. 238 00:30:49,200 --> 00:30:52,600 Wielkiego Wróbla otaczają setki fanatyków z Wiary Wojującej. 239 00:30:52,700 --> 00:30:57,000 Ser Gregor nie da rady wszystkim. I nie będzie musiał. 240 00:30:57,100 --> 00:31:00,600 Wystarczy, że pokona jednego z nich. 241 00:31:01,600 --> 00:31:05,300 - Wiara wniosła już oskarżenia? - Jeszcze nie. 242 00:31:05,300 --> 00:31:08,700 Nie mogę się doczekać tej próby walki. 243 00:31:08,800 --> 00:31:10,700 Nie ograniczaj się do miasta. 244 00:31:10,800 --> 00:31:15,700 Chcę mieć te ptaszki w Dorne, w Wysogrodzie i na Północy. 245 00:31:16,000 --> 00:31:20,600 Jeśli ktoś chce wykorzystać naszą tragedię, chcę o tym wiedzieć. 246 00:31:21,600 --> 00:31:27,600 Czy jeśli ktoś wyśmiewa królową, która przeszła pokryta gównem przez miasto. 247 00:31:28,800 --> 00:31:32,900 Chcę wiedzieć, kim są i gdzie przebywają te osoby. 248 00:31:39,600 --> 00:31:42,700 /Qyburn jest jeszcze gorszy /niż lord Varys. 249 00:31:43,000 --> 00:31:47,200 Mówiłem o tym już wszystkim. Jest arogancki i niebezpieczny. 250 00:31:47,200 --> 00:31:50,400 Cytadela pozbywa się maesterów nie bez powodu. 251 00:31:50,500 --> 00:31:54,300 Ale nikt mnie nie słuchał, więc teraz mamy problem. 252 00:31:54,400 --> 00:31:58,800 A to, co zrobił z Gregorem Cleganem, jest czystym bluźnierstwem. 253 00:31:58,800 --> 00:32:02,000 Nie wyraziliśmy zgody na taki eksperyment. 254 00:32:02,000 --> 00:32:06,000 Myślę, że najlepiej będzie, jeśli ten potwór zostanie... 255 00:32:11,700 --> 00:32:13,800 - Mogę w czymś wam pomóc? - Co tu robicie? 256 00:32:13,900 --> 00:32:16,300 - Moja matka... - Zostałam tu zaproszona. 257 00:32:16,300 --> 00:32:21,400 Pomagam w kilku istotnych rzeczach, na przykład w uwolnieniu królowej. 258 00:32:21,500 --> 00:32:27,500 Dziękuję, że o tym wspomniałaś. Pora zająć się tym, co mnie spotkało. 259 00:32:28,000 --> 00:32:29,900 Margaery jest królową. 260 00:32:29,900 --> 00:32:33,800 Ty nią nie jesteś, bo król nie jest twoim mężem. 261 00:32:33,800 --> 00:32:38,600 Wiem, że w waszej rodzinie czasami bywa to zagmatwane. 262 00:32:39,600 --> 00:32:44,000 Trwają obrady małej rady. A wy w niej nie zasiadacie. 263 00:32:44,000 --> 00:32:49,300 Jestem Lordem Dowódcą Gwardii Królewskiej. Ten tytuł wiąże się z miejscem w radzie. 264 00:32:49,400 --> 00:32:53,500 Wielki Maesterze Pycelle, rozstrzygniesz tę sprawę? 265 00:32:54,000 --> 00:32:59,200 Ser Gerold Hightower zasiadał w radzie Szalonego Króla. 266 00:32:59,700 --> 00:33:03,800 Oczywiście mówimy tu o Szalonym Królu. Król Robert postrzegał to inaczej. 267 00:33:03,800 --> 00:33:05,700 Natomiast król... 268 00:33:08,800 --> 00:33:11,700 Co ze śmiercią Myrcelli, wuju? 269 00:33:11,800 --> 00:33:16,100 Zamordowanie twojej krewniaczki jest dla ciebie wystarczająco istotne? 270 00:33:16,100 --> 00:33:20,600 Jej zabójczynie zdetronizowały Martellów i przejęły władzę w Dorne. 271 00:33:20,600 --> 00:33:24,000 Wszyscy mamy sporo do omówienia. 272 00:33:25,500 --> 00:33:30,100 Bierzmy się do pracy, skoro i tak nas stąd nie usuniecie. 273 00:33:30,500 --> 00:33:35,500 Owszem, nie możemy was stąd usunąć. A wy nie zmusicie nas do pozostania. 274 00:33:36,600 --> 00:33:40,900 Chyba że nakażecie temu czemuś wymordować nas wszystkich. 275 00:34:22,400 --> 00:34:23,400 Wasza Miłość. 276 00:34:23,500 --> 00:34:26,700 Moja matka pragnie ujrzeć miejsce spoczynku swej córki. 277 00:34:27,200 --> 00:34:31,400 Przykro mi, Wasza Miłość. Jeszcze nie jest to możliwe. 278 00:34:31,400 --> 00:34:35,700 - A kiedy będzie? - Gdy w pełni odpokutuje za swe grzechy. 279 00:34:35,700 --> 00:34:40,600 Obciąłeś jej włosy i kazałeś nago przemaszerować ulicami na oczach miasta. 280 00:34:40,700 --> 00:34:43,800 - Czyż to nie wystarczająca pokuta? - Nie. 281 00:34:44,500 --> 00:34:49,800 Musi stanąć przed sądem siedmiu septonów, byśmy poznali całość jej grzechów. 282 00:34:49,900 --> 00:34:54,000 Masz jej pozwolić odwiedzić miejsce pochówku Myrcelli. 283 00:34:54,000 --> 00:34:57,600 - To ja jestem królem. - Owszem. 284 00:34:59,600 --> 00:35:02,600 - I co to dla ciebie oznacza? - Bardzo wiele. 285 00:35:02,800 --> 00:35:07,000 Wiara i Korona to dwa filary, utrzymujące cały ten świat. 286 00:35:07,500 --> 00:35:09,100 Wiesz, kto mi to powiedział? 287 00:35:11,100 --> 00:35:13,600 - Twoja matka. - Moja nieczysta matka? 288 00:35:14,700 --> 00:35:19,100 Która wciąż musi odbyć pokutę po tym, do czego już ją zmusiłeś? 289 00:35:37,500 --> 00:35:40,400 Jak sądzisz, skąd się wzięła wśród nas Matka na Górze? 290 00:35:41,400 --> 00:35:45,300 Jak ludzie po raz pierwszy odczuli jej obecność? 291 00:35:48,000 --> 00:35:49,900 Poprzez swoje własne matki. 292 00:35:52,800 --> 00:35:56,100 W Cersei jest wiele fałszu. Dobrze o tym wiesz. 293 00:35:56,200 --> 00:36:00,600 Gdy jednak mówi o tobie, miłość Matki przyćmiewa to wszystko. 294 00:36:02,400 --> 00:36:07,400 Jej miłość wobec ciebie jest prawdziwsza niż wszystko inne na tym świecie, 295 00:36:07,500 --> 00:36:10,500 ponieważ nie pochodzi ona ze świata ludzi. 296 00:36:10,700 --> 00:36:14,100 Ale to też wiesz. Poczułeś tę miłość. 297 00:36:15,500 --> 00:36:17,500 Widziałeś, jak do ciebie przemawia. 298 00:36:19,900 --> 00:36:21,400 Owszem. 299 00:36:21,500 --> 00:36:25,400 To wielki dar. Mnie nigdy nie był on pisany. 300 00:36:27,400 --> 00:36:32,200 Zazdrość... to kolejna przywara, za którą muszę odbyć pokutę. 301 00:36:33,400 --> 00:36:35,700 Wasza Miłość, czy mógłbym...? 302 00:36:37,100 --> 00:36:40,300 - Kolana się odezwały. - Oczywiście. 303 00:36:45,900 --> 00:36:52,000 Twoja matka odbyła marsz pokutny, by móc wrócić do ciebie. 304 00:36:52,600 --> 00:36:56,500 Wciąż nie rozumiem, dlaczego chcesz przysporzyć jej więcej cierpienia. 305 00:36:56,600 --> 00:37:00,200 Nie chodzi o moją wolę, a o wolę bogów. 306 00:37:00,600 --> 00:37:05,300 Ujawniają ją nam, zaś naszym zadaniem jest ją przyjąć, bądź odrzucić. 307 00:37:07,800 --> 00:37:09,600 Proszę. 308 00:37:14,600 --> 00:37:17,700 Jeśli mamy być sprawiedliwi i dobrzy, 309 00:37:17,800 --> 00:37:20,800 to przyjmujemy taką wolę. Czynią tak nawet królowie. 310 00:37:20,900 --> 00:37:24,900 Prawdziwy przywódca otacza się najmądrzejszymi doradcami. 311 00:37:25,000 --> 00:37:27,900 Nikt jednak nie jest mądrzejszy od bogów. 312 00:37:30,100 --> 00:37:35,200 Mój dziadek powiedział kiedyś coś takiego. Ale o bogach już nie wspomniał. 313 00:37:36,000 --> 00:37:39,700 Bogowie przemówili przez niego, choć mógł o tym nie wiedzieć. 314 00:37:40,500 --> 00:37:42,400 Jak i przez twą matkę. 315 00:37:44,700 --> 00:37:47,000 We wszystkich spośród nas jest wiele dobra. 316 00:37:47,000 --> 00:37:50,500 Powinniśmy pomagać wzajemnie je z siebie wydobyć. 317 00:38:18,600 --> 00:38:21,100 - Kim jesteś? - Nikim. 318 00:38:23,900 --> 00:38:25,500 /Kim byłaś wcześniej? 319 00:38:27,000 --> 00:38:28,600 /Aryą Stark. 320 00:38:30,300 --> 00:38:32,700 /Opowiedz mi /o rodzinie Aryi Stark. 321 00:38:33,000 --> 00:38:37,400 Jej ojcem był Eddard Stark. Matką Catelyn Stark. 322 00:38:38,400 --> 00:38:41,800 Miała jedną siostrę, Sansę. 323 00:38:42,800 --> 00:38:44,300 I czterech braci. 324 00:38:53,500 --> 00:38:55,200 Trzech braci. 325 00:38:55,200 --> 00:38:58,200 /Robba, Brana i Rickona. 326 00:39:00,200 --> 00:39:03,100 I przyrodniego brata, Jona. 327 00:39:04,200 --> 00:39:05,800 I gdzie są oni teraz? 328 00:39:06,900 --> 00:39:10,300 /Dziewczynka nie wie, /czy jeszcze żyją. 329 00:39:19,900 --> 00:39:21,300 Opowiedz o Ogarze. 330 00:39:23,200 --> 00:39:24,300 /Też umarł. 331 00:39:35,000 --> 00:39:38,300 /Arya Stark zostawiła go na śmierć. /Był na jej liście. 332 00:39:40,800 --> 00:39:43,100 Nie było go już na jej liście. 333 00:39:44,100 --> 00:39:47,300 - Wykreśliła z niej jego nazwisko. - Dlaczego? 334 00:39:47,700 --> 00:39:49,900 Nie pragnęła już jego śmierci? 335 00:39:53,700 --> 00:39:56,000 /Pragnęła i nie pragnęła. 336 00:39:59,900 --> 00:40:02,600 Brzmi, jakby sama nic nie wiedziała. 337 00:40:07,500 --> 00:40:11,100 Owszem. Tak było. 338 00:40:15,400 --> 00:40:18,100 Kto jeszcze był na tej zabawnej liście? 339 00:40:19,600 --> 00:40:21,100 /Cersei Lannister. 340 00:40:22,700 --> 00:40:27,300 /Gregor Clegane. /Walder Frey. 341 00:40:31,100 --> 00:40:32,900 /To krótka lista. 342 00:40:37,600 --> 00:40:41,000 /To nie mogą być wszyscy, /których pragniesz uśmiercić. 343 00:40:43,400 --> 00:40:46,800 Na pewno o kimś nie zapominasz? 344 00:40:49,000 --> 00:40:51,600 A jakie imię ma wypowiedzieć dziewczynka? 345 00:41:27,500 --> 00:41:31,200 Jeśli dziewczynka wyjawi swoje imię, mężczyzna zwróci jej wzrok. 346 00:41:35,500 --> 00:41:37,200 Dziewczynka nie ma imienia. 347 00:41:41,500 --> 00:41:42,800 Chodź. 348 00:42:15,600 --> 00:42:20,400 Jeśli dziewczynka naprawdę jest nikim, to nie ma się czego obawiać. 349 00:42:46,000 --> 00:42:47,600 Kim jesteś? 350 00:42:51,200 --> 00:42:53,100 Nikim. 351 00:43:02,700 --> 00:43:05,500 Umberowie to ród znany ze swej wierności. 352 00:43:05,600 --> 00:43:11,000 - Wobec Starków. - A wy, lordzie Karstark? 353 00:43:11,800 --> 00:43:15,600 W waszych żyłach płynie ta sama krew. A jednak skończyliśmy tu. 354 00:43:15,600 --> 00:43:17,000 Czasy się zmieniają. 355 00:43:17,100 --> 00:43:21,600 Gdy ojciec został namiestnikiem Północy, twój ród odmówił mu przysięgi. 356 00:43:21,700 --> 00:43:24,900 Twój ojciec był pizdą, panie. 357 00:43:26,700 --> 00:43:32,100 - Mój ukochany ojciec, namiestnik... - Był pizdą. Dlatego go zabiłeś. 358 00:43:33,300 --> 00:43:37,600 Uczyniłbym to samo mojemu, gdyby ten nie był uprzejmy umrzeć bez mej pomocy. 359 00:43:37,700 --> 00:43:40,500 Mojego ojca otruli nasi wrogowie. 360 00:43:43,000 --> 00:43:46,000 Dlaczego przybyłeś do Winterfell, lordzie Umber? 361 00:43:46,000 --> 00:43:49,800 Bękart Jon Snow przepuścił za Mur armię dzikich. 362 00:43:50,300 --> 00:43:52,700 Mieszkamy dalej na północ niż wy, kurwie syny. 363 00:43:52,800 --> 00:43:55,700 Kiedy dzicy przechodzą, to my walczymy z nimi pierwsi. 364 00:43:55,800 --> 00:43:58,900 Lubię się z nimi bić. Całe życie to robiłem. 365 00:43:59,300 --> 00:44:01,700 Ale teraz jest ich zbyt wielu na nas samych. 366 00:44:01,800 --> 00:44:06,400 - Przybyłeś zatem szukać pomocy. - Musimy pomóc sobie wzajemnie. 367 00:44:07,200 --> 00:44:11,000 Bo im zimniej będzie, tym dalej na południe pójdą ci kozojebcy. 368 00:44:11,300 --> 00:44:15,400 - Wkrótce będą i tu. - Sądzisz, że dzicy zdobędą Winterfell? 369 00:44:15,500 --> 00:44:20,000 Być może, jeśli poprowadzi ich Jon Snow. Zna twierdzę o wiele lepiej od nas. 370 00:44:23,200 --> 00:44:25,400 Oddaj swe chorągwie rodowi Boltonów. 371 00:44:25,500 --> 00:44:28,100 Zaprzysięgnij wierność mi, namiestnikowi Północy, 372 00:44:28,200 --> 00:44:32,200 a wspólnie staniemy w polu, by walczyć z bękartem i jego dzikusami. 373 00:44:32,300 --> 00:44:37,100 - Nie będę cię całował w jebaną rękę. - Chorąży klęka przed swym lordem. 374 00:44:37,400 --> 00:44:39,100 Tego też nie zrobię. 375 00:44:39,200 --> 00:44:42,500 Dlaczego mam zaufać komuś, kto nie uszanuje tradycji? 376 00:44:42,500 --> 00:44:45,200 Twój ojciec ją szanował. 377 00:44:46,000 --> 00:44:50,000 Uklęknął przed Robbem Starkiem. Nazwał go Królem Północy. 378 00:44:50,200 --> 00:44:54,200 - Czy Robb Stark słusznie mu zaufał? - Znaleźliśmy się w impasie. 379 00:44:54,400 --> 00:44:59,000 Jebać klękanie i jebać przysięgi. Mam dla ciebie prezent. 380 00:45:01,900 --> 00:45:04,800 Dziewczynę, mam nadzieję. Lubię rudowłose. 381 00:45:05,100 --> 00:45:07,900 A dziewczynę, owszem. 382 00:45:09,500 --> 00:45:11,500 Dziką. 383 00:45:19,400 --> 00:45:20,800 Lubię dzikuski. 384 00:45:21,800 --> 00:45:25,300 Do tego chłopaka, ładnego i młodego. 385 00:45:25,600 --> 00:45:27,500 Takich lubi Karstark. 386 00:45:34,200 --> 00:45:37,300 - Kto to jest? - Rickon Stark. 387 00:45:44,900 --> 00:45:47,900 Skąd mam wiedzieć, że to prawdziwy Rickon Stark? 388 00:46:17,700 --> 00:46:21,000 Witam w domu, lordzie Stark. 389 00:46:32,000 --> 00:46:33,500 Już czas. 390 00:47:11,300 --> 00:47:14,500 Jeśli macie ostatnie słowa, czas je wypowiedzieć. 391 00:47:14,600 --> 00:47:17,400 Nie powinieneś wciąż żyć. To niewłaściwe. 392 00:47:19,800 --> 00:47:21,400 Jak i zabicie mnie. 393 00:47:25,700 --> 00:47:28,300 Moja matka mieszka w Białym Porcie. 394 00:47:28,600 --> 00:47:32,700 Napisałbyś do niej list? Że zginąłem, walcząc z dzikimi? 395 00:47:41,500 --> 00:47:44,900 Miałem wybór, Lordzie Dowódco. 396 00:47:45,300 --> 00:47:48,300 Zdradzić ciebie lub zdradzić Nocną Straż. 397 00:47:49,500 --> 00:47:52,100 Wpuściłeś armię dzikich na nasze ziemie. 398 00:47:54,100 --> 00:47:56,700 Morderców i łupieżców. 399 00:47:57,200 --> 00:48:01,200 Gdybym miał zdecydować raz jeszcze, wiedząc, że skończę na szafocie, 400 00:48:01,200 --> 00:48:04,400 sądzę, że ponownie dokonałbym słusznego wyboru. 401 00:48:04,600 --> 00:48:09,300 - I z pewnością by tak było. - Walczyłem i przegrałem. 402 00:48:11,900 --> 00:48:13,700 Teraz zaś odpocznę. 403 00:48:14,200 --> 00:48:21,400 Ty jednak, lordzie Snow, zawsze już będziesz toczył ich bitwy. 404 00:50:08,000 --> 00:50:12,700 - Lepiej spal ciała. - Ty to zrobisz. 405 00:50:22,100 --> 00:50:27,800 - Co mam zrobić z tym płaszczem? - Noś go albo spal. 406 00:50:28,000 --> 00:50:30,200 Cokolwiek zechcesz. 407 00:50:30,200 --> 00:50:33,500 Czarny Zamek należy do ciebie. 408 00:50:38,900 --> 00:50:40,900 Moja warta się zakończyła. 409 00:50:47,100 --> 00:51:03,700 .:: GrupaHatak.pl ::. 410 00:51:04,700 --> 00:51:08,650 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. Ani poprzez śmierć. 418 00:44:27,100 --> 00:44:30,400 Dość już tej pracy na dziś. Chodź na wieczerzę. 419 00:44:31,800 --> 00:44:35,700 Idzie zimna noc. Będzie potrzebne drewno. 420 00:44:36,100 --> 00:44:40,400 Zostawię ci miskę gulaszu. Może znajdzie się nawet trochę piwa. 421 00:44:49,100 --> 00:44:50,800 Facet nie kłamie. 422 00:44:50,800 --> 00:44:54,600 Ponoć Żelazna Flota jest w Zatoce. Ja bym mu wierzył. 423 00:44:54,900 --> 00:44:57,400 Od tych pojebów trzeba trzymać się z daleka. 424 00:44:57,500 --> 00:45:00,900 - Jesteście z Westeros. - A co cię to? 425 00:45:01,200 --> 00:45:04,800 - Chcę kupić miejsce na statku. - Niby ty? 426 00:45:05,300 --> 00:45:06,400 Nie stać cię. 427 00:45:14,000 --> 00:45:17,400 - Gdzie ukradłaś mieszek? - A co cię to? 428 00:45:17,800 --> 00:45:21,900 Odpływamy za dwa dni. Dostaniesz hamak w sterowni. 429 00:45:24,100 --> 00:45:27,700 Chcę mieć własną kajutę. I odpłyniemy o świcie. 430 00:45:28,900 --> 00:45:31,700 Widzimy się o wschodzie słońca. 431 00:45:51,600 --> 00:45:53,100 Słodka dziewczynko! 432 00:48:56,500 --> 00:49:00,700 .:: GrupaHatak.pl ::. 433 00:49:01,700 --> 00:49:05,650 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. ɴɴɴDzDzDzDzDzDzdzdzʶμǵʸ̺ŷtrha_UnkcTPK&$#  >?=   ()'/0.;<:-.,%&$,-+()' !-.,/0.HIG"#!#$"%&$'(&7:8/20" &)'     031475!$"   !"       !"VWNƺ̾ųɷ˹ɶŲŲƳƳðÿðűdzȴɵɵ͸͸̷̷̸̸͹͹ͻ¿^[L+(.+-+ ))<<0tthĺ`a_    !#$"01/9:8./-'(&DECHIG:;9,-+"#! ! 786,-++,*?@>)*(231/0.,-+01/&'%!>A?%(&!$"$'%"%#  142586()';<:>?=342'(&#$"*+)01/)*(   @?;^^Xxxrhi`ĺͿteeUDD474%@>,ųǴǵƴųIJIJųѼϺ˶ɴɵ˷ϻѽʻwxxxl^^R77+'&^]S^\TMKC~opn?@>    !#$"564$%# ./-GHFFGE564$%# ./-@A?TUS"#!342,-+  !)*(-0. #!'*(! " ,/-()':;9?@>564$%#     #! $#('#0/+ed`ƽ¸ɽooaCC500"65'GF8POAMM=gdUμнμͻͻ̺˹ʸ͹͹͹͹̺̺̺̺ƶ|nm_98*A@2TSEKK?YYMrqg}|poeSQIB@8/-%42*-*%þab`WXV342       !/0.78601/%&$ !,-+'(& !+,*%&$-., !  453"   %&$!"   :;9[\Z}~tIJ@#%@@4OOC^^Rgg[ii]__QRQCLK=OO?<<,>;,ebSǵ̺;ϿϻѽоμɹɻubaW`_UwvlA>9GD?JGBTQLzyu>?=01/AB@^_]ghf~~decBCA"#!()'   "#!-.,>?= !01/%&$./- /0.!  #&$!$"'*(    ()'IJHfgevwuZ[YA@<32.('#FEAssmNOFAB9QRIYZQzzzn[[OWWKbbV}{pĵ˻̼ξϿϽ̺̼Ͽ´´ɾ|nnhUTP651*+) "#!&'%&'%9:8AB@120;<: 01/CDB()' %&$%&$  EFD 01/)*(&'%>?=()'#&$,/-#&$%(& .1/ #!     <=;?@>786)*('(&)*(    ,+'//)33-^^Xxxry}}wôƷ̾ʼɻ˻rno_>>0!!11#bbVt¸ùȾTTN~zjki=><!"  #$":;9120 $%#  "#!CDB453&'%%&$)*(()'$%#"#!!"  #$"./-@A?+,*HIG"#!01/ $%##$"#$"!" QTRBEC:=;031ADBHKI+.,$'%142&)'!!$"/20%(&   !   )*(120786675"#!  /.*IHD_^ZrpoyĺʾźȽplaQOD22&$$99-CC7ŷjj^MMA,, "!YXNihd  ;<:BCASTRqrpz{ybcaCDB 120=><*+)%&$%&$-.,453/0.%&$ $%#&'%()'@A?AB@120MNL<=;()' DEC/20'*(),*697ILJFIG475142$'%" "%#'*(142>A?586,-+'(& !-.,=><BCA=><564:;9EFD?@>/0.[ZVwvr}SRN<;7#"`^]}|xvuľNLA )%jh]uui¹