1 00:01:26,000 --> 00:01:29,950 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. 2 00:01:30,000 --> 00:01:40,400 .:: GrupaHatak.pl ::. .:: Westeros.pl ::. 3 00:01:41,900 --> 00:01:46,600 {y:u}{c:$aaeeff}GRA O TRON [6x06] Krew mojej krwi 4 00:01:46,600 --> 00:01:52,200 {y:u}{c:$aaeeff}Tłumaczenie: kat & Igloo666 5 00:02:19,800 --> 00:02:22,200 /Spalić ich wszystkich! 6 00:02:46,600 --> 00:02:48,300 Spalić ich wszystkich! 7 00:02:48,600 --> 00:02:50,200 Gdzie jest moja siostra? 8 00:02:52,000 --> 00:02:53,700 /Spalić ich wszystkich! 9 00:03:38,800 --> 00:03:41,200 /Spalić ich wszystkich! 10 00:04:05,700 --> 00:04:10,200 Meero... Odnalazły nas. 11 00:04:17,900 --> 00:04:20,100 Tak mi przykro... 12 00:05:24,700 --> 00:05:27,500 Chodźcie ze mną. Szybko! 13 00:05:31,400 --> 00:05:34,400 Martwi nie odpoczywają. 14 00:05:59,000 --> 00:06:01,900 - Ile zieleni! - Fakt. 15 00:06:02,900 --> 00:06:07,500 Na południe od Dorzecza występują coraz to nowe gatunki drzew. 16 00:06:07,800 --> 00:06:11,300 Klony, wiązy, buki i topole. 17 00:06:15,300 --> 00:06:17,500 Wierzby. 18 00:06:17,600 --> 00:06:22,100 I jako że skończyło się lato, przeważać będą jesienne barwy. 19 00:06:25,300 --> 00:06:28,800 Choć nigdzie nie znajdziesz więcej zieleni niż tutaj. 20 00:06:28,800 --> 00:06:32,600 Denerwujesz się. A wtedy gadasz jak najęty. 21 00:06:37,500 --> 00:06:40,700 Choć milczenie ze zdenerwowania wcale nie jest lepsze. 22 00:06:40,700 --> 00:06:45,900 Nie sądziłem, że tu powrócę po tym, jak ojciec pozbawił mnie tytułu i spadku. 23 00:06:46,800 --> 00:06:50,800 I groził mi śmiercią, jeśli się na to nie zgodzę. 24 00:06:50,900 --> 00:06:54,800 Ciężko po czymś takim czuć się mile widzianym. 25 00:06:55,300 --> 00:07:00,400 I z pewnością nie spodziewałem się, że przedstawię was mojej rodzinie. 26 00:07:00,900 --> 00:07:04,300 - Wiesz, co im powiedzieć? - Że mały Sam jest twoim synem. 27 00:07:04,400 --> 00:07:06,200 Tak. To bardzo ważne. 28 00:07:06,200 --> 00:07:10,000 Jeśli uzna, że to jego wnuk, weźmie was pod opiekę. 29 00:07:10,800 --> 00:07:14,500 Mały otrzyma wykształcenie, nauczy się czytać. 30 00:07:14,600 --> 00:07:17,300 A ty będziesz mogła pomagać w jego nauce. 31 00:07:17,900 --> 00:07:20,700 A co wiedzą o mnie? 32 00:07:23,900 --> 00:07:28,300 - Że poznałem cię na Północy. - Jak daleko na Północy? 33 00:07:29,200 --> 00:07:33,200 - Nie mogłem się rozpisywać... - Nie wiedzą, skąd pochodzę? 34 00:07:33,200 --> 00:07:38,900 - Że jestem dziką. - Bo mój ojciec nie lubi dzikich. 35 00:07:39,600 --> 00:07:44,700 Liczył na to, że zostanę mężczyzną poprzez "zabijanie pieprzonych dzikich". 36 00:07:44,800 --> 00:07:48,100 Lepiej więc unikać tego tematu. 37 00:07:51,500 --> 00:07:54,700 Chyba dotarliśmy na miejsce. 38 00:08:26,300 --> 00:08:28,900 Witaj, matko. 39 00:08:31,500 --> 00:08:35,900 Nie sądziłam, że cię jeszcze zobaczę. Wyglądasz wspaniale. 40 00:08:38,900 --> 00:08:42,600 Talla? Jesteś już dorosłą kobietą. 41 00:08:42,600 --> 00:08:45,400 Ojciec każe mi poślubić Symuna Fossowaya. 42 00:08:45,400 --> 00:08:48,900 - Ma pożółkłe zęby i... - Starczy. 43 00:08:52,200 --> 00:08:54,800 Matko, poznaj Goździk. 44 00:08:59,700 --> 00:09:02,500 Jesteś urocza. 45 00:09:03,500 --> 00:09:07,300 Cieszę się, że mogę cię poznać, lady Tarly. 46 00:09:10,700 --> 00:09:14,400 A to nasz syn, Samwell. 47 00:09:19,900 --> 00:09:25,600 Witaj, maluszku. To ja, twoja babcia. 48 00:09:27,700 --> 00:09:31,300 - Mogę go potrzymać? - Oczywiście. 49 00:09:37,200 --> 00:09:43,200 Widać, że masz ciekawski umysł. Zostaniesz uczonym jak twój ojciec. 50 00:09:44,100 --> 00:09:49,300 - A gdzie ojciec i Dickon? - Na polowaniu. 51 00:09:50,300 --> 00:09:54,300 Dołączą do nas na obiedzie. Wejdźcie do środka. 52 00:09:54,500 --> 00:09:58,000 Za wami ciężka podróż. Z pewnością jesteście wyczerpani. 53 00:09:58,100 --> 00:10:01,700 Chodź. Po tak długiej podróży z pewnością zechcesz zażyć kąpieli. 54 00:10:01,800 --> 00:10:05,400 No i suknia do obiadu! Dam ci jedną ze swoich. 55 00:10:05,400 --> 00:10:09,700 Jaki jest twój ulubiony kolor? Granatowy? Srebrny? 56 00:10:09,700 --> 00:10:14,000 Może srebrny? Chodź, sama sobie wybierzesz. 57 00:10:23,700 --> 00:10:27,900 - Nie ma innego sposobu? - Obawiasz się o nią, panie? 58 00:10:28,300 --> 00:10:31,000 Oczywiście, że tak! 59 00:10:33,100 --> 00:10:36,400 Po prostu cały ten plan wydaje się niebezpieczny. 60 00:10:36,500 --> 00:10:39,600 Przez cały czas będzie chroniona. 61 00:10:39,600 --> 00:10:44,000 Wiara Wojująca surowo traktuje tych, którzy łamią zasady. 62 00:10:46,400 --> 00:10:50,000 A królowa Margaery nie jest twoją matką. 63 00:10:50,100 --> 00:10:54,900 Bogowie z pewnością ujmą się za nią i wywołają w ludziach łagodność. 64 00:10:55,300 --> 00:10:58,500 Otworzyła dla nich swoje serce. 65 00:10:58,500 --> 00:11:02,000 Zawsze była oddana biednym i nieszczęśliwym. 66 00:11:02,000 --> 00:11:05,500 A teraz jest oddana również bogom. 67 00:11:07,400 --> 00:11:10,600 Chciałbyś się z nią zobaczyć? 68 00:11:31,200 --> 00:11:35,700 - Skrzywdzili cię albo źle traktowali? - Nie, Wasza Miłość. 69 00:11:35,700 --> 00:11:39,200 Tęskniłem za tobą bardziej, niż możesz sobie wyobrażać. 70 00:11:39,200 --> 00:11:44,100 Niebawem znów będziemy razem. I wszystko będzie lepsze niż wcześniej. 71 00:11:44,600 --> 00:11:47,400 Jakim cudem? Przecież... 72 00:11:50,300 --> 00:11:54,700 czeka cię marsz pokutny. Mówi, że nie ma innego sposobu. 73 00:11:56,000 --> 00:12:01,500 - Rozmawiałeś z Wielkim Wróblem? - Kilka razy. 74 00:12:02,700 --> 00:12:05,300 - A ty? - Owszem. 75 00:12:05,400 --> 00:12:09,800 Jest nieco innym człowiekiem, niż nam się zdawało, prawda? 76 00:12:11,000 --> 00:12:14,700 Pewnie myślisz, że oszalałam. Z pewnością tak to brzmi. 77 00:12:14,800 --> 00:12:17,100 Skądże! 78 00:12:17,300 --> 00:12:21,600 Nie mogłabyś oszaleć. I masz rację, on jest bardziej... 79 00:12:22,000 --> 00:12:27,700 Jest coś szczególnego w tym, jak patrzy na świat. 80 00:12:30,700 --> 00:12:35,400 Ciężko przyznać się przed samym sobą do swojej prawdziwej natury. 81 00:12:35,800 --> 00:12:39,500 Zajęło mi to trochę czasu. A on mi pomógł. 82 00:12:40,600 --> 00:12:46,100 O czym ty mówisz? Od zawsze byłaś dobrą osobą. 83 00:12:47,500 --> 00:12:50,100 Nie znam nikogo, kto byłby bardziej dobry. 84 00:12:50,100 --> 00:12:53,300 - Mówiłem mu, że pomagałaś biednym. - No tak. 85 00:12:53,300 --> 00:12:57,800 Odwiedzałam przytułki i karmiłam biedaków zupą pod publikę. 86 00:12:59,700 --> 00:13:03,200 Nigdy nie podarowałam im tego, czego tak naprawdę potrzebowali. 87 00:13:03,300 --> 00:13:08,300 Miałam sporo czasu na rozważania, jak dobra byłam w udawaniu dobrej. 88 00:13:09,200 --> 00:13:14,200 O tym, jak wmawiałam sobie, jaka to jestem dobra i co robiłam. 89 00:13:15,600 --> 00:13:19,500 Ale w tych opowieściach tkwiło wiele kłamstw. 90 00:13:20,400 --> 00:13:24,100 - Nie rozumiem... - Nie szkodzi. 91 00:13:24,800 --> 00:13:29,100 Po odcięciu się od tych kłamstw odczułam wielką ulgę. 92 00:13:32,900 --> 00:13:38,200 - A co z Lorasem? - Kocham swojego brata. 93 00:13:38,800 --> 00:13:46,200 I zawsze będę go kochać. Jego dusza jest nieskalana. 94 00:13:47,200 --> 00:13:51,500 Jego grzechy nie wymazały tego, a jedynie przyćmiły. 95 00:13:51,600 --> 00:14:01,200 Musi tylko za nie odpokutować. Tak jak my wszyscy prędzej czy później. 96 00:14:03,100 --> 00:14:06,800 Bogowie mają plany wobec nas wszystkich. 97 00:14:21,700 --> 00:14:27,700 - Ciężko się w tym poruszać. - To przepiękna suknia. 98 00:14:30,500 --> 00:14:33,200 Tak piękna jak ty. 99 00:15:19,700 --> 00:15:24,800 Przepyszna dziczyzna. Z dzisiejszego polowania? 100 00:15:27,200 --> 00:15:29,800 Nie, przecież nie zdążylibyśmy jej przygotować. 101 00:15:29,900 --> 00:15:33,900 - To z zeszłego tygodnia. - No tak, oczywiście. 102 00:15:34,000 --> 00:15:40,700 - Wybaczcie, za mną długa podróż. - Zabiłem go z ponad 60 metrów. 103 00:15:42,400 --> 00:15:44,900 Niezły wyczyn. 104 00:15:46,300 --> 00:15:52,500 - Często polujecie na Murze? - Jasne, całkiem często. 105 00:15:53,700 --> 00:15:58,300 Na północ od Muru nic nie zjesz, jeśli sam tego nie upolujesz. 106 00:15:59,100 --> 00:16:02,800 Zazwyczaj są to jelenie, czy trafiają się też łosie? 107 00:16:02,800 --> 00:16:06,900 Króliki. Czasami wiewiórki. 108 00:16:10,300 --> 00:16:14,600 Ale zazwyczaj na polowania wybiera się mój przyjaciel, Jon. 109 00:16:14,600 --> 00:16:18,100 Czasem też Edd. Albo Goździk. 110 00:16:18,100 --> 00:16:23,400 Niezły z niej łowca. A raczej łowczyni. 111 00:16:24,700 --> 00:16:26,900 Zapewne takie panują tam zwyczaje? 112 00:16:26,900 --> 00:16:30,600 Poznaliśmy raz lorda Umbera z Ostatniego Domostwa, prawda? 113 00:16:30,600 --> 00:16:33,100 Mówił, że wszystkie jego córki uczyły się polować. 114 00:16:33,100 --> 00:16:37,500 Ojciec nauczył cię polować? Nasz nigdy by tego nie zrobił. 115 00:16:37,600 --> 00:16:41,300 Chyba mógłby się nauczyć paru rzeczy od twojego. 116 00:16:41,300 --> 00:16:44,000 Starczy, Tallo. 117 00:16:46,000 --> 00:16:50,300 - Samwell, więcej chleba? - Tak, poproszę. 118 00:16:50,600 --> 00:16:53,300 Dziękuję, matko. 119 00:16:56,600 --> 00:16:59,700 Nie starczy ci tego sadła? 120 00:17:10,600 --> 00:17:13,700 Podróżuję na południe z rozkazu Lorda Dowódcy. 121 00:17:13,700 --> 00:17:17,300 - Chce, żebym... - Czytałem twój list. 122 00:17:17,500 --> 00:17:21,300 - Masz zostać maesterem. - Tak. 123 00:17:21,400 --> 00:17:25,500 A gdy już wykuję swój łańcuch, powrócę do Czarnego Zamku. 124 00:17:25,600 --> 00:17:29,700 Myślałem, że Nocna Straż zrobi z ciebie mężczyznę. 125 00:17:30,500 --> 00:17:37,300 Albo namiastkę mężczyzny. A ty nadal jesteś miękki i gruby. 126 00:17:39,400 --> 00:17:42,600 Z nosem zatopionym w księgach, 127 00:17:42,700 --> 00:17:46,600 czytając o osiągnięciach lepszych od ciebie. 128 00:17:46,900 --> 00:17:50,200 Pewnie nadal nie potrafisz dosiąść konia ani władać mieczem. 129 00:17:50,200 --> 00:17:53,100 Pozycja maestera w Nocnej Straży jest wielkim zaszczytem. 130 00:17:53,100 --> 00:17:56,100 Potrafi władać mieczem. 131 00:17:57,400 --> 00:18:00,000 Zabił Thenna. 132 00:18:01,000 --> 00:18:05,800 - I białego wędrowca. - Przecież oni nie istnieją. 133 00:18:07,900 --> 00:18:11,800 Byłam tego świadkiem, gdy wracaliśmy z północy do Czarnego Zamku. 134 00:18:11,900 --> 00:18:18,000 Przebił sztyletem serce wędrowca. Zaryzykował życiem, by mnie ocalić. 135 00:18:18,600 --> 00:18:22,600 Jest lepszym wojownikiem niż którykolwiek z was. 136 00:18:24,700 --> 00:18:27,900 "Z północy do Czarnego Zamku"? 137 00:18:30,600 --> 00:18:33,700 Gdzie niby zabił tego białego wędrowca? 138 00:18:35,200 --> 00:18:39,200 Skąd naprawdę jesteś i jak poznałaś mojego syna? 139 00:18:42,200 --> 00:18:46,200 - Nocna Straż przybyła do naszej Twierdzy. - Gdzie konkretnie? 140 00:18:46,200 --> 00:18:50,000 - Na północ od Muru. - Na północ? 141 00:18:53,000 --> 00:18:55,500 Jesteś dziką. 142 00:19:02,600 --> 00:19:06,300 Siedem Królestw od setek lat walczy przeciwko tym barbarzyńcom, 143 00:19:06,400 --> 00:19:13,000 a ja goszczę jednego z nich za sprawą mojego syna. 144 00:19:15,900 --> 00:19:21,100 Widzisz ten miecz? Znany jest jako Jad Serca. 145 00:19:23,200 --> 00:19:28,300 Jest w naszym rodzie od 500 lat. Wykonano go z valyriańskiej stali. 146 00:19:29,100 --> 00:19:31,800 Niewiele się ich ostało na świecie. 147 00:19:31,800 --> 00:19:36,900 Miał po mojej śmierci trafić do niego jako mojego pierworodnego. 148 00:19:38,200 --> 00:19:41,500 Ale on nigdy nie będzie go dzierżyć. 149 00:19:42,500 --> 00:19:48,100 Gdyby został lordem Tarlym z Horn Hill, oznaczałoby to zagładę dla tego rodu. 150 00:19:51,300 --> 00:19:55,600 Z początku pogodziłem się z tym, że pewnie jesteś kurwą z Mole's Town. 151 00:19:55,600 --> 00:20:01,000 Kto inny by mógł z nim być? Ale przeceniłem go. 152 00:20:06,400 --> 00:20:10,300 Mojego syna uwiodła dzika kurwa. 153 00:20:12,300 --> 00:20:15,700 To twój sposób na odegranie się na mnie? 154 00:20:17,900 --> 00:20:20,600 Zapraszasz tę kreaturę do mojego stołu?! 155 00:20:23,700 --> 00:20:29,800 A ty dopięłaś swojego, prawda? Masz swojego nędznego bękarta. 156 00:20:30,600 --> 00:20:33,800 Tak planowałaś wkupić się do naszej rodziny. 157 00:20:33,800 --> 00:20:36,200 Talla, chodź. 158 00:20:37,000 --> 00:20:40,900 - Straciłam resztki apetytu. - Przyniósł nam hańbę. 159 00:20:41,100 --> 00:20:44,200 A ty hańbisz samego siebie! 160 00:20:47,800 --> 00:20:52,300 Twoja matka to zacna kobieta. Nie jesteś jej godzien. 161 00:20:54,100 --> 00:20:58,000 Zrobię to dla niej i przyjmę tę dziką. Może pracować w kuchni. 162 00:20:58,000 --> 00:21:01,300 Wychowamy też bękarta. 163 00:21:04,300 --> 00:21:08,400 Ale to ostatnia noc, jaką spędzisz w Horn Hill. 164 00:21:15,600 --> 00:21:18,500 Przepraszam, że pozwoliłem tak okrutnie cię potraktować. 165 00:21:18,500 --> 00:21:24,300 - Bałem się, że was nie przyjmie. - Nie gniewam się na ciebie. 166 00:21:25,300 --> 00:21:30,300 Jestem wściekła, bo okropni ludzie mogą bezkarnie pomiatać tymi dobrymi. 167 00:21:35,700 --> 00:21:41,300 - Kiedy musisz wyjechać? - O świcie. 168 00:21:53,100 --> 00:21:56,200 Pożegnaj go ode mnie. 169 00:22:03,200 --> 00:22:08,000 Nie jesteś takim, za jakiego cię uważa. On cię zupełnie nie zna. 170 00:22:12,200 --> 00:22:14,700 Żegnaj. 171 00:22:59,300 --> 00:23:01,400 - Wyjeżdżamy. - Co? 172 00:23:01,400 --> 00:23:05,200 - Spakuj swoje rzeczy. - Nie mam żadnych swoich rzeczy. 173 00:23:05,200 --> 00:23:09,300 - Co ty wyprawiasz? - Zawsze powinniśmy być razem. 174 00:23:11,200 --> 00:23:14,800 - A co z twoją matką i siostrą? - Zrozumieją. 175 00:23:14,800 --> 00:23:19,400 - Mam suknię twojej siostry. - Nie będzie miała nic przeciwko. 176 00:23:20,600 --> 00:23:23,900 I tak lepiej w niej wyglądasz. 177 00:23:25,100 --> 00:23:29,100 - To miecz twojego ojca. - Należy do mojego rodu. 178 00:23:35,300 --> 00:23:38,200 Nie będzie chciał go odzyskać? 179 00:23:39,500 --> 00:23:41,800 Niech tylko spróbuje. 180 00:23:46,200 --> 00:23:50,600 Lew i róża łączą się w jedności. Dzięki niech będą bogom na wysokości! 181 00:23:50,600 --> 00:23:55,200 Tobie zaś, śliczna dziewico, przyrzekam do śmierci kochać twe lico! 182 00:23:55,500 --> 00:23:59,100 Niech żyją król Joffrey i królowa Margaery! 183 00:23:59,800 --> 00:24:04,100 Zdrowie królowej naszej, najpiękniejszej panny krainy! 184 00:24:04,900 --> 00:24:08,900 Wuju, ciesz się na te zaślubiny i zostań mym podczaszym! 185 00:24:09,000 --> 00:24:14,000 Wypij toast weselny, mój królu dzielny, wychyl puchar słodkiego wina. 186 00:24:14,400 --> 00:24:19,600 Zemsta się wnet dokona, to jego ostatnia godzina! 187 00:24:30,900 --> 00:24:33,800 Trucizna! Mord! 188 00:24:34,200 --> 00:24:37,100 Krztuszę się i umieram! 189 00:24:39,200 --> 00:24:40,900 Słabnę! 190 00:24:42,400 --> 00:24:47,500 To sprawka Krasnala! On kielich trucizną pokalał! 191 00:24:47,700 --> 00:24:50,200 Zły wuj mój. 192 00:24:56,700 --> 00:24:58,800 Spokojnie. 193 00:25:02,700 --> 00:25:09,700 Mój pierworodny, lwiątko złote moje, zaszlachtowane podstępnym wytworem. 194 00:25:11,400 --> 00:25:16,200 Obyś znalazł pokój słuszny, wolny od bólu i zatargów rożnych! 195 00:25:18,700 --> 00:25:23,100 Wysłuchajcie mnie, bogowie okrutni, odbierzcie życie moje marne! 196 00:25:23,100 --> 00:25:26,900 Nie mogę stąpać dłużej po świecie, na którym mój synek zmarł był. 197 00:25:27,200 --> 00:25:31,600 Niedolo! Goryczy! 198 00:25:33,400 --> 00:25:36,700 Najczarniejszy dniu! Serce przepełnia mi żal utrat. 199 00:25:39,600 --> 00:25:44,700 Nadzieja przepadła, a radość ma zgasła. 200 00:25:48,300 --> 00:25:51,000 Nie ma już dla mnie jutra. 201 00:26:10,700 --> 00:26:16,400 Czyjeż wonie czuję plugawe? Do Piekła tego kogoś poślę niebawem! 202 00:26:16,500 --> 00:26:22,800 Sprawdzę, czy prawdy jest w tym trochę, że ojciec mój w istocie sra złotem. 203 00:26:24,900 --> 00:26:27,000 Ty bestio! 204 00:26:27,100 --> 00:26:31,600 /Zabrałeś już życie matce, mej żonie, /a teraz i ojciec ducha wyzionie! 205 00:26:32,000 --> 00:26:34,800 /Gorsze dziecię /nie stąpało jeszcze po świecie. 206 00:26:35,000 --> 00:26:37,400 Przeklinam chwilę, gdy nadałem ci imię! 207 00:26:46,700 --> 00:26:48,500 Oto najwspanialsza zbrodnia! 208 00:26:48,700 --> 00:26:53,400 /Czas udać się teraz w przestworza /na drugi brzeg Wąskiego Morza! 209 00:26:53,500 --> 00:26:57,300 /Byście i wy zaznali /perfidii mej słodkiej. 210 00:26:57,600 --> 00:27:01,400 /Nie bójcie się zimy. Lepiej myślcie o mnie! 211 00:27:05,300 --> 00:27:07,000 /Dziękujemy! 212 00:27:07,500 --> 00:27:12,800 /Panie i panowie, /oto Bianca i Clarenzo! 213 00:27:12,800 --> 00:27:18,600 Oto Bobono, a to Camello! 214 00:27:19,600 --> 00:27:23,600 I wreszcie słodka lady Crane! 215 00:27:35,500 --> 00:27:39,100 Wytrzep to, kochaniutka, by ani jedna pchła się nie ostała. 216 00:27:39,100 --> 00:27:40,800 Co za chujowa publiczność. 217 00:27:45,600 --> 00:27:49,100 Co tu robisz, dziewczynko? 218 00:27:50,500 --> 00:27:51,600 Nic. 219 00:27:51,800 --> 00:27:57,700 Dostrzegłam cię wcześniej na widowni. Ile razy obejrzałaś tę durną sztukę? 220 00:27:59,900 --> 00:28:01,100 Trzy razy. 221 00:28:01,200 --> 00:28:04,500 - A zapłaciłaś za bilet? - Nie. 222 00:28:08,600 --> 00:28:13,200 Gdy trupa zajechała do mojej wioski, też się wkradłam, bo nie miałam pieniędzy. 223 00:28:13,300 --> 00:28:15,100 Jak i ty teraz. 224 00:28:15,700 --> 00:28:19,500 Ujrzałam pomalowane twarze, kostiumy, słuchałam piosenek. 225 00:28:19,700 --> 00:28:23,100 Rozpłakałam się, gdy młodzi kochankowie umarli. 226 00:28:23,900 --> 00:28:27,700 Następnego dnia uciekłam do trupy. I nigdy nie żałowałam. 227 00:28:28,400 --> 00:28:31,900 - Jest pani świetna. - Mój końcowy monolog jest do dupy. 228 00:28:32,300 --> 00:28:36,700 Przyznam jednak szczerze, że to raczej wina marnego scenariusza. 229 00:28:37,600 --> 00:28:39,200 To niech go pani zmieni. 230 00:28:40,900 --> 00:28:44,800 Bez pani sztuka byłaby tylko pierdzeniem, bekaniem i mordobiciem. 231 00:28:45,400 --> 00:28:47,400 Jak ty byś zmieniła scenariusz? 232 00:28:53,100 --> 00:28:56,200 Królowa ogromnie kocha swojego syna. 233 00:28:56,800 --> 00:29:02,000 Zabrano jej go, nim się pożegnała. Nie płakałaby tylko biernie. 234 00:29:05,200 --> 00:29:07,100 Byłaby wściekła. 235 00:29:08,200 --> 00:29:11,200 Chciałaby zabić tego, kto jej to zrobił. 236 00:29:14,800 --> 00:29:19,800 - Jak masz na imię? - Litość. 237 00:29:20,400 --> 00:29:25,000 Wiele widać w twoich oczach. Masz też cudowne brwi. 238 00:29:26,200 --> 00:29:28,400 Lubisz udawać innych ludzi? 239 00:29:30,200 --> 00:29:32,800 Muszę już iść. Ojciec na mnie czeka. 240 00:29:41,100 --> 00:29:43,900 Spodobałaś się publiczności, lady Crane. 241 00:29:44,000 --> 00:29:47,400 Słodko z ich strony. Albo byli pijani. 242 00:29:47,500 --> 00:29:50,700 - Słodko pijani. - Nikt nie śmiał się ze śmierci Neda. 243 00:29:51,300 --> 00:29:54,300 Co za barbarzyńcy. Zwierzęta! 244 00:29:55,500 --> 00:29:58,800 Ale ona się im spodobała. Jak zawsze. 245 00:29:58,900 --> 00:30:01,800 Uwielbiają cię i ludzie, i zwierzęta. 246 00:30:02,100 --> 00:30:06,700 - Robię, co mogę, z otrzymanymi kwestiami. - Słucham? 247 00:30:07,100 --> 00:30:10,300 - Myślałam sobie... - Myślicielka się znalazła. 248 00:30:10,600 --> 00:30:14,700 - Idee lęgną ci się w cyckach. - Nie chciałam... 249 00:30:14,800 --> 00:30:17,900 Wszyscy mają tu od cholery pomysłów. 250 00:30:18,600 --> 00:30:21,400 Ciekawe, dlaczego moje pomysły są tu najlepsze. 251 00:30:21,500 --> 00:30:24,300 Pewnie dlatego, że całe życie piszę sztuki. 252 00:30:25,000 --> 00:30:27,000 Kim jesteście, by mnie oceniać? 253 00:30:27,000 --> 00:30:29,500 To mój zawód. Wiem, co robię. 254 00:30:30,300 --> 00:30:33,000 A wam nie przysługuje prawo wyrażania opinii. 255 00:30:45,400 --> 00:30:47,400 Ostrożnie z nią. 256 00:30:51,700 --> 00:30:53,200 Pragnie pani śmierci. 257 00:31:32,800 --> 00:31:36,400 - I co? - Jak przewidywałam. 258 00:31:38,200 --> 00:31:42,900 Szkoda. Dziewczynka miała wiele darów. 259 00:31:45,300 --> 00:31:46,800 Obiecałeś mi coś. 260 00:31:53,100 --> 00:31:55,000 Niech nie cierpi. 261 00:32:51,000 --> 00:32:54,000 - Lordzie Dowódco. - Panie. 262 00:32:55,800 --> 00:32:59,600 Drodzy przyjaciele, nadeszła ta chwila! 263 00:33:00,300 --> 00:33:07,900 W mieście zapanowało szaleństwo, a jego ofiarami padły moje dzieci! 264 00:33:08,700 --> 00:33:14,400 Musimy je przepędzić do miejsca, z którego wypełzło! 265 00:33:15,100 --> 00:33:19,200 Koniec z tym obłędem! 266 00:33:27,000 --> 00:33:35,100 Każdy musi odpokutować swe grzechy niezależnie od majątku i pozycji. 267 00:33:36,800 --> 00:33:41,900 Margaery z rodu Tyrellów przybyła do nas jako grzesznica. 268 00:33:42,900 --> 00:33:49,700 Okłamała bogów w tym świętym sepcie. Ignorowała grzechy swego brata. 269 00:33:50,100 --> 00:33:56,100 Zhańbiła swój ród, swojego króla i siebie samą. 270 00:34:35,700 --> 00:34:38,200 Lordzie Tyrell. 271 00:34:39,400 --> 00:34:43,200 - Ser Jaime. - Wybacz, że wam przeszkadzamy. 272 00:34:43,200 --> 00:34:48,300 Oddajcie nam królową Margaery i ser Lorasa Tyrella, a odejdziemy. 273 00:34:50,000 --> 00:34:56,100 Nie posiadam władzy, by wam ich oddać. Ani wy, by ich stąd zabrać. 274 00:34:56,200 --> 00:34:58,100 /- Zgadza się! /- Właśnie! 275 00:35:06,700 --> 00:35:09,300 Pochylić włócznie! 276 00:35:10,900 --> 00:35:14,600 Przemawiam w imieniu króla Tommena z rodu Baratheonów, Pierwszego Tego Imienia. 277 00:35:14,700 --> 00:35:18,000 Bogowie nie uznają jego władzy w tym zakresie. 278 00:35:18,000 --> 00:35:22,600 Znieważyłeś już jeden wielki ród. I to się nie powtórzy. 279 00:35:22,700 --> 00:35:27,600 Prędzej wszystkie wróble zginą, niż Margaery Tyrell przejdzie tą ulicą. 280 00:35:28,000 --> 00:35:33,500 Każdego z nas uradowałaby śmierć w służbie bogów. 281 00:35:43,900 --> 00:35:47,300 Ale dziś nie ma takiej potrzeby. 282 00:35:48,800 --> 00:35:51,800 Marsz pokutny się nie odbędzie. 283 00:36:10,300 --> 00:36:13,300 Królowa odpokutowała już za swoje grzechy 284 00:36:14,400 --> 00:36:18,800 poprzez pokazanie innej osobie prawdziwego światła Siedmiu. 285 00:36:48,500 --> 00:36:54,100 Wspólnie ogłaszamy nową erę harmonii. 286 00:36:55,400 --> 00:37:00,400 Święte przymierze pomiędzy Koroną i Wiarą. 287 00:37:17,300 --> 00:37:20,200 /Niech żyje król Tommen! /Bądź błogosławiona, królowo! 288 00:37:20,200 --> 00:37:26,400 Korona i Wiara są fundamentami, na których opiera się świat. 289 00:37:27,100 --> 00:37:31,600 Wspólnie przywrócimy chwałę Siedmiu Królestwom. 290 00:37:50,800 --> 00:37:55,800 - Co się dzieje? - Pokonał nas, nie widzisz? 291 00:38:11,500 --> 00:38:14,900 Każdy, kto atakuje Wiarę, atakuje też Koronę. 292 00:38:15,100 --> 00:38:20,000 A taka osoba nie może być Lordem Dowódcą Gwardii Królewskiej. 293 00:38:20,400 --> 00:38:25,100 Byłem w Gwardii Królewskiej, zanim się jeszcze urodziłeś. 294 00:38:25,900 --> 00:38:30,300 Nie musisz tego robić. 295 00:38:31,700 --> 00:38:36,300 - Odpowiadam przez bogami. - Nie kiedy siedzisz na tym tronie. 296 00:38:40,100 --> 00:38:47,000 - Korona podjęła decyzję. - Czyli czeka mnie masz nago po mieście? 297 00:38:47,100 --> 00:38:52,200 Czy może kilka miesięcy w lochu z intensywną nauką o miłosierdziu bogów? 298 00:38:56,800 --> 00:39:01,100 Przez wiele lat służyłeś wiernie swojemu rodowi i królowi. 299 00:39:01,300 --> 00:39:06,700 I będziesz kontynuował tę służbę, ale nie w tym mieście. 300 00:39:10,100 --> 00:39:13,100 "Straciliście"? 301 00:39:15,600 --> 00:39:19,600 - Tak, ojcze. - To zamek, a nie pieprzona owca. 302 00:39:19,600 --> 00:39:22,800 Zakładam, że nadal wiecie, gdzie leży? 303 00:39:22,900 --> 00:39:27,100 Nie straciliście Riverrun, tylko pozwoliliście je zdobyć Blackfishowi. 304 00:39:27,100 --> 00:39:29,800 Zaatakował z zaskoczenia. Zna ten zamek lepiej niż ktokolwiek. 305 00:39:29,900 --> 00:39:33,800 Straciliście też Blackfisha po Krwawych Godach. 306 00:39:33,800 --> 00:39:36,800 Siedział w tej sali, a wy pozwoliliście mu wyjść. 307 00:39:36,900 --> 00:39:41,000 A kiedy nakazałem wam go wytropić, nie podołaliście również temu. 308 00:39:41,000 --> 00:39:45,700 Oto definicja utracenia czegoś. A teraz wrócił i odbił Riverrun. 309 00:39:47,200 --> 00:39:51,900 - Nie możesz nas obwiniać... - Przez 300 lat całowaliśmy stopy Tullych. 310 00:39:51,900 --> 00:39:55,900 Przysięgaliśmy wierność im i ich śmierdzącym, rybim chorągwiom. 311 00:39:55,900 --> 00:39:58,600 To się nie powtórzy. Riverrun jest nasze. 312 00:39:58,600 --> 00:40:02,000 - Macie je odbić! - Nie mamy tylu ludzi. 313 00:40:02,000 --> 00:40:05,700 Mamy ich dziesięć razy więcej niż pieprzony Blackfish. 314 00:40:05,700 --> 00:40:09,200 Mallisterowie i Blackwoodowie zbuntowali się przeciwko nam. 315 00:40:09,200 --> 00:40:14,200 Bractwo Bez Chorągwi podburza lud i atakuje nasze dostawy i obozy. 316 00:40:14,200 --> 00:40:18,000 Riverrun może wytrzymać nawet rok oblężenia. 317 00:40:18,200 --> 00:40:20,900 Gdybym chciał wymówek, przekazałbym władzę jej! 318 00:40:21,000 --> 00:40:28,200 Wszyscy się z nas śmieją, od Dorzecza po Królewską Przystań! 319 00:40:28,600 --> 00:40:34,300 Słyszę ten śmiech we śnie! Przykro mi, ale nadal żyję. 320 00:40:34,700 --> 00:40:39,200 I nie zejdę z tego padołu, dopóki nie zadławią się tym śmiechem. 321 00:40:39,300 --> 00:40:41,300 Macie odbić ten zamek. 322 00:40:42,800 --> 00:40:47,700 - On nigdy się nie podda, ojcze. - Podda się. 323 00:40:52,400 --> 00:40:58,800 Pokaż mu nóż, którym zabiłeś nienarodzone dziecko kurwy Robba Starka, 324 00:40:59,000 --> 00:41:03,500 a ty pokaż mu nóż, którym poderżnąłeś gardło jego bratanicy. 325 00:41:03,600 --> 00:41:09,200 Przypomnijcie mu też, kto brał ślub podczas Krwawych Godów. 326 00:41:10,100 --> 00:41:12,600 Jego bratanek. 327 00:41:27,000 --> 00:41:31,200 Głowa do góry, lordzie Edmure. Wracasz do domu. 328 00:41:32,100 --> 00:41:35,400 Mam rozprawić się z Blackfishem. 329 00:41:35,400 --> 00:41:39,900 Zdaje się, że Walder Frey nie daje rady, bo ma już jakieś 400 lat. 330 00:41:40,400 --> 00:41:44,500 Król wysyła mnie z armią do Dorzecza, gdzie oblężenie może potrwać miesiącami. 331 00:41:44,500 --> 00:41:48,700 Lepiej stanąć na czele armii, niż gnić w lochach pod septem. 332 00:41:49,900 --> 00:41:55,700 - Nie pojadę do Dorzecza. - Co więc uczynisz? 333 00:41:56,400 --> 00:42:00,100 Dam Bronnowi największy mieszek złota na świecie 334 00:42:00,700 --> 00:42:03,500 i każę mu zebrać największych zabijaków. 335 00:42:03,600 --> 00:42:08,600 Zabiorę ich do septu i utnę łeb Wielkiemu Wróblowi i całej reszcie. 336 00:42:08,600 --> 00:42:12,800 - Nie możesz tego uczynić. - Wykradł nam naszego syna! 337 00:42:12,800 --> 00:42:17,000 Niszczy nasz ród. Jak mamy potraktować kogoś takiego? 338 00:42:18,100 --> 00:42:21,500 Nie okażemy mu miłosierdzia. 339 00:42:21,500 --> 00:42:23,900 Ale jeśli go zabijesz, nie wyjdziesz stamtąd żywy. 340 00:42:23,900 --> 00:42:28,700 A bez ciebie wszystko pójdzie na marne. Stań na czele naszej armii. 341 00:42:28,700 --> 00:42:32,900 Tak jak było ci to pisane, jak zawsze chciał ojciec. 342 00:42:32,900 --> 00:42:35,300 Niech nasi żołnierze zrozumieją, komu powinni być wierni. 343 00:42:35,400 --> 00:42:40,000 Pokaż im, kim są Lannisterowie i jak rozprawiamy się z wrogami. 344 00:42:40,800 --> 00:42:45,500 Zajmij ten głupi zamek, bo należy do nas i możesz go zdobyć. 345 00:42:45,500 --> 00:42:51,800 - Muszę być przy tobie podczas procesu. - To będzie próba walki. 346 00:42:53,500 --> 00:42:55,500 A ja mam Górę. 347 00:42:57,500 --> 00:43:01,300 Wszyscy nasi wrogowie uczynili nas silniejszymi. 348 00:43:02,000 --> 00:43:07,000 Nie wiedzą, jak silni się staliśmy i jaki los ostatecznie im zgotujemy. 349 00:43:17,300 --> 00:43:21,200 Zawsze byliśmy razem. I zawsze będziemy. 350 00:43:22,200 --> 00:43:26,600 Jesteśmy jedynymi ludźmi, którzy liczą się na tym świecie. 351 00:43:44,800 --> 00:43:47,700 Dlaczego nam pomogłeś? 352 00:43:49,500 --> 00:43:53,500 - Przysłała mnie trójoka wrona. - On nie żyje. 353 00:43:53,500 --> 00:43:56,300 Nie żył i znów powrócił. 354 00:44:07,000 --> 00:44:10,700 Gdy ostatnio cię widziałem, byłeś zaledwie chłopcem. 355 00:44:11,400 --> 00:44:13,200 Nieustraszonym chłopcem. 356 00:44:13,200 --> 00:44:17,600 Uwielbiałeś wspinać się na mury i doprowadzać matkę do szału. 357 00:44:17,600 --> 00:44:20,100 Kim jesteś? 358 00:44:36,800 --> 00:44:39,500 Wujek Benjen... 359 00:44:39,500 --> 00:44:43,900 Jon w swoim ostatnim liście pisał, że zaginąłeś za Murem. 360 00:44:46,100 --> 00:44:51,200 Poprowadziłem zwiadowców na daleką Północ w poszukiwaniu białych wędrowców. 361 00:44:51,400 --> 00:44:53,400 Ale to oni znaleźli nas. 362 00:44:53,500 --> 00:44:57,900 Jeden z nich przebił mnie swoim lodowym mieczem. 363 00:44:59,600 --> 00:45:03,700 Pozostawił mnie na pewną śmierć, abym mógł się potem przemienić. 364 00:45:03,700 --> 00:45:08,600 Odnalazły mnie dzieci lasu i powstrzymały magię wędrowców. 365 00:45:08,700 --> 00:45:12,200 - Jak? - Tak samo jak ich stworzyły. 366 00:45:12,300 --> 00:45:16,700 - Widziałeś to na własne oczy. - Za pomocą smoczego szkła. 367 00:45:18,600 --> 00:45:25,000 - Wbiły ci odłamek w serce. - Teraz ty jesteś trójoką wroną. 368 00:45:26,100 --> 00:45:30,400 Nie miałem czasu na naukę. Nie potrafię nad tym panować. 369 00:45:31,600 --> 00:45:35,700 Lepiej więc się naucz, zanim nadciągnie Nocny Król. 370 00:45:38,400 --> 00:45:40,600 Pij. 371 00:45:42,600 --> 00:45:47,800 Tak czy inaczej w końcu wkroczy do świata ludzi. 372 00:45:49,000 --> 00:45:52,900 A wtedy będziesz na niego czekał. 373 00:45:54,400 --> 00:45:57,200 I będziesz gotowy. 374 00:46:17,900 --> 00:46:22,100 - Wszystko w porządku? - Jak daleko stąd leży Meereen? 375 00:46:22,600 --> 00:46:24,500 Jeszcze tydzień drogi. 376 00:46:24,500 --> 00:46:28,000 Ile będę potrzebowała statków, by wyruszyć z khalasarem do Westeros? 377 00:46:28,000 --> 00:46:32,200 Dothrakowie i ich stada koni, Nieskalani, Drudzy Synowie... 378 00:46:32,200 --> 00:46:36,300 - Tysiąc albo i więcej. - Kto ma tyle statków? 379 00:46:37,100 --> 00:46:40,300 - Nikt. - Póki co. 380 00:46:42,100 --> 00:46:46,100 Czyli powrócimy do Meereen, a później pożeglujemy do Westeros. 381 00:46:46,100 --> 00:46:50,100 - I co będzie potem? - Odbiorę to, co mi się należy. 382 00:46:50,600 --> 00:46:53,800 Nie jesteś stworzona do przesiadywania na tronie w pałacu. 383 00:46:53,800 --> 00:46:56,900 A do czego jestem stworzona? 384 00:46:57,000 --> 00:47:00,900 Jesteś zdobywczynią, Daenerys Zrodzona z Burzy. 385 00:47:08,400 --> 00:47:10,400 Zaczekajcie tutaj. 386 00:47:46,400 --> 00:47:49,200 Jadę za nią. Zaczekajcie tu na mnie. 387 00:48:44,600 --> 00:48:48,700 Każdy khal zawsze wybiera trzech swoich jeźdźców krwi, 388 00:48:48,700 --> 00:48:51,800 którzy walczą u jego boku i strzegą jego życia. 389 00:48:52,000 --> 00:48:54,300 Ale ja nie jestem khalem. 390 00:48:55,500 --> 00:48:58,600 Nie zamierzam wybierać trzech jeźdźców krwi. 391 00:48:59,200 --> 00:49:01,100 Wybieram was wszystkich. 392 00:49:04,300 --> 00:49:09,500 Poproszę was o więcej niż jakikolwiek khal! 393 00:49:11,300 --> 00:49:14,900 Wyruszycie ze mną na drewnianych koniach przez czarne, słone morze? 394 00:49:16,700 --> 00:49:21,000 Powyrzynacie moich wrogów w żelaznych ubraniach 395 00:49:21,300 --> 00:49:23,400 i zrównacie z ziemią ich kamienne domy? 396 00:49:25,600 --> 00:49:28,700 Podarujecie mi Siedem Królestw, 397 00:49:29,300 --> 00:49:34,800 tak jak obiecał mi to khal Drogo, przysięgając przed Matką Gór? 398 00:49:38,000 --> 00:49:40,200 Staniecie u mojego boku? 399 00:49:43,000 --> 00:49:45,000 Teraz... 400 00:49:47,500 --> 00:49:49,600 i po kres czasów? 401 00:50:01,100 --> 00:50:49,500 .:: GrupaHatak.pl ::. 402 00:50:50,500 --> 00:50:54,450 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. *xq,X8 asU940%nSSN eid) wm?ФK>~@~"` ΀> iNqxsfȵ^-Ucbc[1~GX|N\y.d(A 7b?Mܧon7m U|a j^ `DI0aش] M|sWeZ_Q8"֨xB" ?mty !`\kC1\8-O \]pמZ*Y|.ũ(k$pW2~Cx86cKShl#^E~Zt|[z}~oZx{{Uǂ6X +ar5\lVyBo$&+aKf. !` 1ND.=Y\{`ΨCObvI|{KF.-y {U~w^A~b $u/ ۪%jfF}&k=δ:Uq=bQT|9i4!f6q @MkVܠI2s  _/grMRdhp#FXDEj}'(Be@Ӗ 骭\.˷9=kR~yo޾˽+E[y#¥MvYd]<^V=Õ2'nM*e} éXcɶS+=PR|X?0=. kqLK⥧j7@YE݊q\҅S$ "pszvp% ֲk%c'5.…rphGX k6WI>(|QX_bKkB&u)Y$77 ~slU zbV`8q45ѨBAَ<Oϐ2)~+Q7gǚTHj$Iu niP/~VZ'ʾ@5 K>Ò`@|2"ؽU66ϼb%;+Td14nA%PY&8Tl B8ڒ-=;)Ix Qr>5](gS8䒓k7ǟi5R>I (b1ΗZʲ_Ueы<L?d3A"}@kWq{E8[}RTo<#`Mm ߳ p}9ԼqFX00\v߈O`'Aw-ҮF T#~˩Q8dt=ZVo ĚW/V 'ըX$եMz&YK~1ES錻}- L|۾^$4#z3ZU%ѡdJOa a5ViDMI6Yu?|JOYL lUyZ= zg1xN%nAT3""P.xɜ;v.j՛ 'E]vr>X;ٳ\6鮀R: uԳ(yzHf6'_!Axj%l&8@)h On$]_^a  ɀ`Us!Gs2g4(.Q봲<ɻ}\!&JZcEG73y%XȍB Kt.T5odKқyfV݉)! aSC[ EJ< (P`&{b~?+:a(к&ja’&,k8(%܉v{JځdlC}p$./&GZaehKIT !Wx4)Pń fQhEOj`s&wvGG ` 6:0,O5E48yFIj_/ʵ)|Z$3̞.I"R.(&ǀ\<-l17E77Qt4 ͯw4tqquM'9Tfqd>7d~i4]^q<\ns?0'Kz0G}rjSPV wa&0Kn(܉>' _mM'QX,1l+,~:H7袠닝?hݤ* wCqLNg_1_ƎUoP,)@ :d` FB4Qᤏ 9'wZXYU3ue*yfW,H>#FwY}KYkGbkjۜB<&r_5@% fd2tɈ~ N-_5-וsIWN햭SL+ C ҾiCq,W\"U&:؈Nh!֋>^)JEZ4 a ymr3Hm5FEN ֚9c4Mrƒ Lo{3=5 (㾋,?z!Ht+!,4fPbo-BwñsDl{S&C>>bMhõ<7QVq:-SK=ku_YGni=¤э{bc1ces,IpeȎH _?~CVUdUE5q `Z;׳j /=.SPԒS b_8BRQ43յmꤡrI]W:ӴT*>eŷŲàmQku ԁIH`Lpn{0'PS ;4D B.ﻱeH~ў_dξaxs]Q3"_"'{Ԛ-C tЪl,_A8 r *9Ԇyr4aGqO+^Hϛ.a>c# $$2dOQL/'ٜ Wy&~ѷ,Nh}̟uLc^@BoV|)FN~f3A3 m>S]]o4SѦ+G5~@D<5ӤR}Ku1)>Zl+> A?tsy% LI8[,@- ?BG9~X/N53\#akKOI'a`Nm(=CI?;S1=F[ʢY#}x|oξ1WrMn_Jj8MY*1rҖ>K';Z@UgYsOgɵ3o ΧsL҂X2&vҝ&FX0ALZ ;( j퇊a7XpH?PIEgq[-udF#xk  ϡ"E6/dƛ2N"^ Ko%EfX{'}a6|eΆy Dq]7YAoG萲9cw"DT f{4X9.0L Lt&epNN]YyhMlc=屢C[-pRkauo~$tI4Z,Zb({۝ d|5b]l! nQV- ,%!Lx,E.k0{I3~|\ 6tUY[uD:-OéDq>ZNsFX=Gg4|5un1G"1P\PXef4iX7};g4Neφ\ {IF+{^BSI N3Cٻ٘WM@i>RJw{|86P}aCn=IzS#$^ h ^ tmDCPڠ;bw}o@s)%0/WSzhUA Z45,gSNqK/5fC0ɧkXey4TWu'BvbȆWߕ3)jl ]ǹ'~Xrz/T @,Q|NPH.r HDݹov=oLh&%Һ^h/nRy8 gKl.',P 8!Jb,p_刴dAPm WiWLjKSWS2Ki`;KvKۑe!MY?FbG~Dc.'8Ͷ.x*\לa~L9HY堿),l-3GB2gNQaߗSf& ɼU<9qG" ?N:kױY]p=(AH]2V.߼ɔf_ 2J6Fwb9 $,t~eyr Y8LxKvM`,}ӿT24:Pp|-q{4^t$AK}:;o߂)65O-Q%1:51 8Y8`Z%_[) bMO4[RZ oȱhXB ^81~/[vN,TMwϾ'`xߜn72;IݓY1evI6~zh  }Do\101& cEɟ7>} @ގpx(5i^\.Q'ݺgw4T#GEezs uRVXRE>:M U 0SAםt8*uQJϸZm!rQM.\\.q? AK4P<W~DZ"+U]o,d2(äã]"cM E̠ i.kY_Fn{.F 95>8mgP>{J7\!H.=vSKa9q]03c% *u2QSN--ŧ 뵭eP>v ApW) a0e1vVH|%1/mߑ4"ҲoSwKw z%&edr^sXOf)0*EozrG҉!C3 }?aKl#!}9 *!}9[#@Aq!UhKF;6!luAhEZ19O%>}I{jxKK6Oڈ]=?ç0:\ͅDhdA49 ʘ5KF+zC3 ]“eѳXsK@̉n'QÒ="vFe2ͅmDٵUEy^hyi-rá4uH9X9{v?wXE}B~@6:Zr,"Adֺ7iq'D$ox~ԾqtwkЩn\YQ?OR0#C<7Vd+ճ8iE?~pى3 A] ll jZ"*XR`j<ҦD2fLk|"N[ 4(L2aՇ9@Ӭ殼YN!w9&:! zJ.sfX ;zEcW:0.3v0:ҔmHB`9ez ml3{ȯSϨ^8AvZnA#:$@z0;yqwy 8 G,`Y/n3o6d%;wOR`1W oeMy30ZHg,/@{})^q6@ Q;R=ȕdhه 8] XŘ=[D_xW,(] 7oA6k.k ؙs -e*VNk}ʞC`S_5ޘzJ]G l(Hcj#"zsl:QQs,Ud+=2h{>S5[r,rid.x~jA@;t' @WP_T(.:O 8HiJX Ep:<ףX9R*p #~k# +C|H 75=L5O