1 00:01:26,000 --> 00:01:29,950 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. 2 00:01:30,000 --> 00:01:40,100 .:: GrupaHatak.pl ::. .:: Westeros.pl ::. 3 00:01:41,600 --> 00:01:46,600 {y:u}{c:$aaeeff}GRA O TRON [6x09] Bitwa Bękartów 4 00:01:46,600 --> 00:01:52,300 {y:u}{c:$aaeeff}Tłumaczenie: kat & Igloo666 5 00:02:30,200 --> 00:02:34,600 Pozory mogą trochę mylić, ale miasto powoli staje na nogi. 6 00:02:35,600 --> 00:02:39,100 Może powinniśmy gdzieś się schronić? 7 00:02:39,700 --> 00:02:43,500 - Miasto staje na nogi? - Meereen jest silne. 8 00:02:43,500 --> 00:02:47,200 Powrócił handel, a ludzie cię popierają. 9 00:02:49,800 --> 00:02:54,600 No, może nie wszyscy. Każdy władca komuś się nie podoba. 10 00:02:55,200 --> 00:02:59,000 Ale to odrodzenie Meereen wywołało ten atak. 11 00:03:00,500 --> 00:03:03,900 Panowie nie mogą pozwolić, aby Meereen przetrwało. 12 00:03:03,900 --> 00:03:08,700 Bo jeśli Meereen przetrwa bez niewolnictwa i panów... 13 00:03:10,600 --> 00:03:14,500 wszyscy zobaczą, że panowie nie są potrzebni. 14 00:03:16,000 --> 00:03:19,300 Dobrze. Zaczynamy? 15 00:03:21,400 --> 00:03:23,300 A mamy jakiś plan? 16 00:03:23,300 --> 00:03:30,800 Ukrzyżuję panów, spalę ich flotę, wyrżnę ich armię i zniszczę ich miasta. 17 00:03:31,500 --> 00:03:34,000 Oto mój plan. 18 00:03:35,800 --> 00:03:40,700 - Nie zgadzasz się z czymś? - Mówiłaś, że wiesz, kim był twój ojciec. 19 00:03:40,700 --> 00:03:46,000 Wiesz, co planował uczynić ze stolicą, gdy dotarły do niej wojska Lannisterów? 20 00:03:47,900 --> 00:03:50,300 Pewnie nie. 21 00:03:50,300 --> 00:03:53,100 Ale powiedział to mojemu bratu, a Jaime przekazał to mnie. 22 00:03:53,200 --> 00:03:57,000 Zgromadził pod Czerwoną Twierdzą zapasy dzikiego ognia. 23 00:03:57,000 --> 00:04:01,600 Pod siedzibami gildii i Septem Baelora. Pod najważniejszymi miejscami. 24 00:04:02,900 --> 00:04:07,700 Spaliłby wszystkich mieszkańców. Zarówno wiernych mu, jak i zdrajców. 25 00:04:08,100 --> 00:04:11,600 Mężczyzn, kobiety, dzieci. Dlatego Jaime go zabił. 26 00:04:11,700 --> 00:04:15,300 - To coś zupełnie innego. - Mówisz o niszczeniu miast. 27 00:04:15,300 --> 00:04:18,400 To nie do końca coś innego. 28 00:04:21,600 --> 00:04:25,500 Chciałbym zasugerować nieco odmienną taktykę. 29 00:04:38,600 --> 00:04:41,500 Oferowałem ci kiedyś pokój. 30 00:04:41,600 --> 00:04:47,200 Gdybyś nie była tak arogancka, wróciłabyś do ojczyzny z flotą. 31 00:04:49,300 --> 00:04:53,500 Zamiast tego uciekniesz z Zatoki Niewolniczej pieszo. 32 00:04:54,100 --> 00:04:59,100 - Jak żebracza królowa, którą jesteś. - Mamy omówić warunki kapitulacji. 33 00:04:59,200 --> 00:05:03,300 - A nie wzajemnie się obrażać. - Warunki są proste. 34 00:05:03,900 --> 00:05:08,300 Ty i twoi obcy przyjaciele opuścicie Wielką Piramidę i Meereen. 35 00:05:08,300 --> 00:05:11,100 Nieskalani, których ukradliście Kraznysowi mo Naklozowi, 36 00:05:11,100 --> 00:05:14,200 zostaną ponownie wystawieni na aukcję. 37 00:05:14,200 --> 00:05:19,900 Tłumaczka, którą również wykradliście, też zostanie wystawiona na aukcję. 38 00:05:20,000 --> 00:05:23,900 Smoki spod Wielkiej Piramidy zostaną zabite. 39 00:05:25,000 --> 00:05:30,300 Chyba się nie zrozumieliśmy. Omawiamy warunki waszej kapitulacji. 40 00:05:34,300 --> 00:05:38,900 Rozumiem, że jest ci ciężko zaakceptować tę nową rzeczywistość. 41 00:05:41,600 --> 00:05:44,800 Twoje rządy dobiegły końca. 42 00:05:47,200 --> 00:05:50,700 Moje rządy dopiero się rozpoczynają. 43 00:08:28,000 --> 00:08:30,300 Dracarys. 44 00:09:13,300 --> 00:09:15,800 Macie wybór: 45 00:09:16,800 --> 00:09:23,400 walczyć i zginąć za panów, którzy nie zrobiliby tego dla was, 46 00:09:23,400 --> 00:09:26,800 albo wrócić do domu, do swoich rodzin. 47 00:09:33,200 --> 00:09:37,000 Dziękujemy za tę flotę. Królowa uwielbia okręty. 48 00:09:37,000 --> 00:09:41,400 A teraz wróćmy do umowy, którą ostatnio zawarliśmy. 49 00:09:42,400 --> 00:09:46,000 Złamaliście jej warunki i wypowiedzieliście nam wojnę. 50 00:09:46,000 --> 00:09:51,600 Nasza królowa jest litościwa, ale to niewybaczalna zbrodnia. 51 00:09:51,900 --> 00:09:56,900 Postanowiła, że karą będzie śmierć jednego z was. 52 00:09:58,500 --> 00:10:03,400 Patrzenie na śmierć innych zawsze jest nieco abstrakcyjne, prawda? 53 00:10:05,600 --> 00:10:08,700 - On powinien zginąć. - Właśnie. 54 00:10:08,700 --> 00:10:13,600 To obcy przybysz niskiego urodzenia. Nie przemawia w naszym imieniu. 55 00:10:17,300 --> 00:10:19,700 Błagam... 56 00:10:40,600 --> 00:10:47,000 Przekaż swoim ludziom, co widziałeś. Powiedz, że królowa darowała ci życie. 57 00:10:48,000 --> 00:10:53,500 Kiedy najdą ich plany zemsty i odbudowy niewolniczych miast, 58 00:10:54,900 --> 00:10:56,800 przypomnij im, co się stało, 59 00:10:56,800 --> 00:11:01,600 gdy Daenerys Zrodzona z Burzy przybyła wraz ze smokami do Meereen. 60 00:11:35,500 --> 00:11:39,900 - Nie musisz brać w tym udziału. - Muszę. 61 00:12:05,400 --> 00:12:08,100 Moja ukochana żono. 62 00:12:09,700 --> 00:12:12,900 Okropnie za tobą tęskniłem. 63 00:12:15,200 --> 00:12:19,100 Bardzo dziękuję za odeskortowanie lady Bolton. 64 00:12:19,200 --> 00:12:22,500 Zsiądź z konia i uklęknij przede mną. Nakaż swoim wojskom kapitulację 65 00:12:22,600 --> 00:12:26,000 i zaakceptuj mnie jako lorda Winterfell i namiestnika Północy. 66 00:12:26,100 --> 00:12:32,000 Wybaczę ci dezercję z Nocnej Straży, a tym lordom zdradę mojego rodu. 67 00:12:35,500 --> 00:12:40,800 Przestań się łudzić, bękarcie. Nie masz wystarczająco wielu ludzi i koni. 68 00:12:41,100 --> 00:12:46,600 No i nie masz Winterfell. Po co prowadzić tych biedaków na rzeź? 69 00:12:46,900 --> 00:12:52,600 Ta bitwa nie jest konieczna. Zsiadaj z konia i klękaj. 70 00:12:54,400 --> 00:12:57,200 Jestem litościwym człowiekiem. 71 00:13:01,600 --> 00:13:05,100 Masz rację. Bitwa nie jest konieczna. 72 00:13:06,900 --> 00:13:12,700 Nie muszą ginąć tysiące ludzi. Wystarczy, że zginie jeden z nas. 73 00:13:15,400 --> 00:13:19,500 Zakończmy to według starych zwyczajów. W pojedynku. 74 00:13:32,000 --> 00:13:35,500 Co chwila dochodzą mnie opowieści o tobie, bękarcie. 75 00:13:35,500 --> 00:13:40,600 Ludzie z Północy określają cię mianem największego szermierza na świecie. 76 00:13:40,700 --> 00:13:44,500 Być może jesteś tak dobry. A może nie. 77 00:13:45,900 --> 00:13:50,900 Nie wiem, czy mógłbym cię pokonać. Ale wiem, że moja armia pokona twoją. 78 00:13:52,200 --> 00:13:56,700 Mam sześć tysięcy ludzi. A ty ile, połowę tego? 79 00:13:57,500 --> 00:14:01,500 - Jeszcze mniej? - Tak, masz przewagę liczebną. 80 00:14:02,000 --> 00:14:06,800 Ale czy ludzie zechcą za ciebie walczyć, skoro ty nie chcesz walczyć za nich? 81 00:14:14,700 --> 00:14:17,100 Dobry jest. 82 00:14:19,000 --> 00:14:23,500 Pozwolisz umrzeć swojemu braciszkowi, bo jesteś zbyt dumny, by się poddać? 83 00:14:23,500 --> 00:14:27,000 Skąd pewność, że go masz? 84 00:14:51,800 --> 00:14:57,000 - Jeśli chcecie uratować swojego... - Jutro będziesz martwy, lordzie Bolton. 85 00:14:58,900 --> 00:15:01,500 Śpij spokojnie. 86 00:15:08,700 --> 00:15:14,200 Twoja siostra to wspaniała kobieta. Miło, że znów rozgrzeje moje łoże. 87 00:15:18,200 --> 00:15:23,000 Wy zaś wspaniale wyglądacie. Moje psy chętnie was poznają. 88 00:15:23,100 --> 00:15:26,500 Nie karmiłem ich od tygodnia. Są bardzo wygłodniałe. 89 00:15:26,500 --> 00:15:32,700 Ciekawe, od czego zaczną. Od oczu? A może od jaj? 90 00:15:35,100 --> 00:15:38,000 Wkrótce się przekonamy. 91 00:15:38,800 --> 00:15:42,300 Widzimy się rano... bękarcie. 92 00:15:59,400 --> 00:16:03,200 /Gdyby był mądry, /skryłby się za murami Winterfell. 93 00:16:03,200 --> 00:16:06,800 Nie postąpi tak. Wie, że Północ się temu przygląda. 94 00:16:06,800 --> 00:16:11,300 Jeśli inne rody wyczują jego słabość, przestaną się go obawiać. 95 00:16:11,300 --> 00:16:15,300 - Jego władza opiera się na strachu. - To też jego słabość. 96 00:16:15,400 --> 00:16:19,300 Jego ludzie są zmuszani do tej walki. Jeśli wyczują, że mogą przegrać... 97 00:16:19,400 --> 00:16:22,900 Nie martwię się jego ludźmi, tylko jazdą. 98 00:16:22,900 --> 00:16:25,500 Wiem, jak niebezpieczni są rycerze na koniach. 99 00:16:25,600 --> 00:16:28,800 Weszliście w nas ze Stannisem jak szczyny w śnieg. 100 00:16:28,900 --> 00:16:33,300 Stworzymy okopy wokół flanek. Nie będą mogli zaatakować jak Stannis. 101 00:16:33,300 --> 00:16:36,700 Uniemożliwimy manewr okrążający. 102 00:16:38,800 --> 00:16:42,000 Mówię o podwójnym okrążeniu. 103 00:16:45,700 --> 00:16:48,300 Nie będą mogli zaatakować nas z boku. 104 00:16:48,300 --> 00:16:50,700 To dobrze. 105 00:16:52,400 --> 00:16:55,700 Musimy sprowokować ich do ataku. 106 00:16:56,300 --> 00:17:00,900 Mają przewagę liczebną, więc musimy wykazać się cierpliwością. 107 00:17:01,900 --> 00:17:05,800 Jeśli zrobi wyłom pośrodku, będzie parł dalej. 108 00:17:05,800 --> 00:17:08,800 Wtedy otoczymy go z trzech stron. 109 00:17:08,900 --> 00:17:13,100 Naprawdę myślałeś, że ta pizda będzie z tobą walczyła? 110 00:17:13,400 --> 00:17:17,000 Nie. Ale chciałem go rozwścieczyć. 111 00:17:19,900 --> 00:17:23,500 Chcę, by zaatakował nas z całą mocą. 112 00:17:24,000 --> 00:17:27,800 - Powinniśmy się przespać. - Odpocznij, Jonie Snow. 113 00:17:27,800 --> 00:17:31,000 Musisz być jutro w pełni sił. 114 00:17:40,300 --> 00:17:44,400 Spotkałeś się z wrogiem i nakreśliłeś plan bitwy. 115 00:17:45,800 --> 00:17:49,100 Tak. Może to coś da. 116 00:17:49,200 --> 00:17:54,700 Porozmawiałeś z nim przez chwilę wraz ze swoimi doradcami, 117 00:17:54,700 --> 00:17:59,500 a teraz planujecie pokonanie człowieka, którego w ogóle nie znacie. 118 00:17:59,800 --> 00:18:05,000 Ja z nim żyłam i wiem, jak myśli. I jak bardzo lubi krzywdzić ludzi. 119 00:18:06,200 --> 00:18:10,500 Nie pomyślałeś, że mogę ci coś doradzić? 120 00:18:12,800 --> 00:18:14,800 Masz rację. 121 00:18:15,800 --> 00:18:19,800 Nie wpadnie w waszą pułapkę, tylko zastawi swoją. 122 00:18:19,800 --> 00:18:22,800 - Jest zbyt pewny siebie. - Lubi pogrywać sobie z ludźmi. 123 00:18:22,900 --> 00:18:25,600 Jest w tym lepszy, bo robił to przez całe życie. 124 00:18:25,600 --> 00:18:28,700 A co ja robiłem przez całe życie, machałem miotłą? 125 00:18:28,700 --> 00:18:32,200 Walczyłem za Murem przeciwko gorszym niż Ramsay Bolton. 126 00:18:32,200 --> 00:18:37,000 - Broniłem Muru przed gorszymi wrogami. - Nie znasz go. 127 00:18:39,000 --> 00:18:44,200 W takim razie powiedz, co mamy zrobić. Jak odzyskamy Rickona? 128 00:18:46,200 --> 00:18:49,000 Nie odzyskamy go. 129 00:18:49,100 --> 00:18:55,800 To prawowity syn Eddarda Starka. Zagraża mu bardziej niż bękart czy córka. 130 00:18:57,100 --> 00:19:02,100 Póki żyje, prawa Ramsaya do Winterfell mogą być podważane, co oznacza... 131 00:19:02,700 --> 00:19:06,100 - że nie pożyje długo. - Nie możemy porzucić brata. 132 00:19:06,100 --> 00:19:11,100 - On chce cię sprowokować do błędu. - Dobrze o tym wiem. 133 00:19:11,100 --> 00:19:15,900 - Co w takim razie mam zrobić? - Nie wiem, nie znam się na taktyce. 134 00:19:16,000 --> 00:19:19,700 - Po prostu nie rób tego, czego on chce. - No, świetna rada. 135 00:19:19,700 --> 00:19:22,000 - Myślisz, że to tak oczywiste? - Pewnie! 136 00:19:22,100 --> 00:19:26,700 Gdybyś spytał mnie o radę wcześniej, odradzałabym atak do czasu zebrania sił. 137 00:19:26,700 --> 00:19:30,300 - To też było oczywiste? - A kiedy mielibyśmy więcej sił? 138 00:19:30,300 --> 00:19:33,900 Prosiliśmy już wszystkie rody. Blackfish nam nie pomoże. 139 00:19:33,900 --> 00:19:36,800 - Dobrze, że mamy choć tylu ludzi. - To za mało! 140 00:19:36,800 --> 00:19:40,300 Oczywiście, że tak! Ale tylu mamy! 141 00:19:44,100 --> 00:19:47,700 Wygrywano już trudniejsze bitwy. 142 00:19:54,200 --> 00:19:59,200 Jeśli Ramsay zwycięży, nie wrócę tam żywa, rozumiesz? 143 00:20:02,300 --> 00:20:06,200 Nie pozwolę, by znów cię skrzywdził. 144 00:20:09,400 --> 00:20:14,300 - Obiecuję, że cię ochronię. - Nikt nie może mnie ochronić. 145 00:20:15,100 --> 00:20:18,600 Ani kogokolwiek. 146 00:20:36,000 --> 00:20:40,600 /- Myślisz, że jest jakaś nadzieja? - Nie wiem, jak walczą te skurwiele. 147 00:20:40,600 --> 00:20:43,800 A oni nie widzieli, jak walczą wolni ludzie. 148 00:20:43,900 --> 00:20:46,900 Więc tak, jest nadzieja. 149 00:20:47,000 --> 00:20:50,500 Chcesz pomścić swojego króla, prawda? 150 00:20:50,900 --> 00:20:55,500 To nie Boltonowie pokonali Stannisa. Sam do tego doprowadził. 151 00:20:56,300 --> 00:20:59,700 Kochałem go. Odmienił moje życie. 152 00:21:00,500 --> 00:21:03,400 Ale jego demony okazały się złymi doradcami. 153 00:21:03,500 --> 00:21:06,600 - Widziałeś te demony? - Co? 154 00:21:07,600 --> 00:21:14,100 Nie, tak się tylko mówi. To nie były prawdziwe demony. 155 00:21:16,900 --> 00:21:21,200 Pokochałeś tę pizdę Stannisa, a ja człowieka, którego spalił. 156 00:21:21,200 --> 00:21:23,500 Mance nie miał żadnych demonów. 157 00:21:23,600 --> 00:21:28,000 Nie palił ludzi ani nie słuchał się czerwonej wiedźmy. 158 00:21:28,000 --> 00:21:29,700 Wierzyłem w niego. 159 00:21:29,700 --> 00:21:33,500 Myślałem, że to dzięki niemu przetrwamy Długą Noc. 160 00:21:33,500 --> 00:21:39,500 - Ale myliłem się tak samo jak ty. - Może na tym polegał nasz błąd. 161 00:21:39,500 --> 00:21:44,700 - Uwierzyliśmy w królów. - Jon Snow nie jest królem. 162 00:21:47,100 --> 00:21:49,200 Owszem. 163 00:21:51,800 --> 00:21:55,600 Muszę się napić przed walką, bo inaczej nie zasnę. 164 00:21:55,700 --> 00:22:04,100 Dołączysz się? Mam kumys. Mocniejszy niż te wasze winne szczyny. 165 00:22:04,200 --> 00:22:07,900 Kusząca wizja, ale chcę pozostać skupiony. 166 00:22:09,000 --> 00:22:13,200 - Nigdy nie śpię przed bitwą. - To co robisz całą noc? 167 00:22:13,400 --> 00:22:16,600 Przechadzam się i rozmyślam. 168 00:22:17,200 --> 00:22:22,700 Robię tak, dopóki nie oddalę się od obozu, by nikt nie widział, że sram ze strachu. 169 00:22:23,600 --> 00:22:26,400 No to miłego srania. 170 00:22:39,200 --> 00:22:41,400 Pani. 171 00:22:44,700 --> 00:22:49,700 - Zabrakło cię na naradzie. - Nie jestem żołnierzem. 172 00:22:51,400 --> 00:22:55,400 - Jakieś rady? - Nie przegraj. 173 00:23:01,900 --> 00:23:04,600 Jeśli polegnę... 174 00:23:06,500 --> 00:23:08,900 nie wskrzeszaj mnie. 175 00:23:09,900 --> 00:23:13,100 - Będę musiała spróbować. - Rozkazuję ci tego nie robić. 176 00:23:13,100 --> 00:23:16,900 - Nie jestem twoją sługą. - Jesteś w moim obozie i ja tu dowodzę. 177 00:23:17,000 --> 00:23:22,300 Służę Panu Światła. To jego rozkazów słucham. 178 00:23:22,300 --> 00:23:27,400 - Skąd je otrzymujesz? - Odczytuję jego znaki. 179 00:23:29,400 --> 00:23:32,100 Na tyle, ile mogę. 180 00:23:33,600 --> 00:23:38,400 Gdyby nie chciał, abym cię ożywiła, to jakim cudem mi się to udało? 181 00:23:38,800 --> 00:23:41,500 Nie posiadam takiej mocy. 182 00:23:41,500 --> 00:23:46,000 Posiadam tylko to, co mi przekazuje. A przekazał mi ciebie. 183 00:23:46,300 --> 00:23:50,100 - Dlaczego? - Nie wiem. 184 00:23:55,500 --> 00:23:59,900 Może jesteś tylko drobnym elementem w jego wielkim planie. 185 00:24:00,200 --> 00:24:04,200 Może sprowadził cię tutaj, abyś ponownie umarł. 186 00:24:07,700 --> 00:24:13,700 - Jaki bóg miałby coś takiego zrobić? - Jedyny, jakiego mamy. 187 00:26:04,100 --> 00:26:08,000 Ostatnio widzieliśmy się w Winterfell, prawda? 188 00:26:10,400 --> 00:26:13,800 Żartowałeś sobie z mojego wzrostu. 189 00:26:16,000 --> 00:26:21,500 Każdy, kto rzuca takie żarty, uważa, że jest bardzo oryginalny. 190 00:26:22,300 --> 00:26:27,300 "Wysoko postawiony", "ktoś twojej postury", "olbrzymi autorytet". 191 00:26:28,400 --> 00:26:32,100 - Wciąż się powtarzacie. - To było dawno temu. 192 00:26:32,100 --> 00:26:36,400 Owszem. I jak ci się wiodło w międzyczasie? 193 00:26:37,500 --> 00:26:40,400 Chyba niezbyt dobrze. 194 00:26:40,700 --> 00:26:44,000 Inaczej nie zamordowałbyś młodych Starków. 195 00:26:44,100 --> 00:26:48,900 Nie zabiłem ich, ale dopuściłem się równie złych albo i gorszych rzeczy. 196 00:26:48,900 --> 00:26:53,400 - I zapłacił za to. - Chyba nie, bo nadal żyje. 197 00:26:54,200 --> 00:26:58,000 Dorastanie w Winterfell musiało być ciężkie. 198 00:26:59,000 --> 00:27:02,000 Nie byłeś do końca pewny, kim jesteś. 199 00:27:02,000 --> 00:27:05,100 Ale wszyscy mamy skomplikowane życie, prawda? 200 00:27:05,100 --> 00:27:09,000 Macie sto statków z Żelaznej Floty wraz z załogami. 201 00:27:09,000 --> 00:27:13,600 Zapewne w zamian chcesz mojego poparcia w walce o tron Żelaznych Wysp? 202 00:27:13,600 --> 00:27:16,800 Nie staram się o niego. To ona powinna rządzić. 203 00:27:16,800 --> 00:27:19,600 - A dlaczego nie ty? - Nie nadaję się na władcę. 204 00:27:19,600 --> 00:27:23,600 - W tym się zgadzamy. - Rządziła już wami królowa? 205 00:27:23,700 --> 00:27:26,900 Nie, podobnie jak Westeros. 206 00:27:27,700 --> 00:27:30,900 Po długiej nieobecności powrócił nasz wuj, Euron. 207 00:27:31,000 --> 00:27:35,200 Zamordował naszego ojca i odebrał Yarze Tron z Morskiego Kamienia. 208 00:27:35,200 --> 00:27:38,800 Gdybyśmy zostali, zabiłby również nas. 209 00:27:38,800 --> 00:27:41,400 Lord Tyrion uważa, że wasz ojciec był kiepskim królem. 210 00:27:41,400 --> 00:27:46,200 - To coś, co nas łączy. - Owszem. 211 00:27:46,600 --> 00:27:50,100 Obaj nasi ojcowie zostali zamordowani przez uzurpatorów. 212 00:27:50,200 --> 00:27:55,900 - To wystarczająca ilość statków? - W połączeniu z flotą panów chyba tak. 213 00:27:57,600 --> 00:28:02,600 - Żelazna Flota liczy więcej statków. - Owszem. I Euron buduje kolejne. 214 00:28:02,800 --> 00:28:05,600 - Zamierza ci je zaoferować. - Więc dlaczego nie powinnam zaczekać? 215 00:28:05,600 --> 00:28:10,500 Nie przybędzie tu tylko z flotą. Zamierza również podarować ci... 216 00:28:10,500 --> 00:28:14,300 Swojego wielkiego fiuta. Tak to chyba ujął. 217 00:28:14,800 --> 00:28:19,400 Nie otrzymasz jego statków bez poślubienia go. 218 00:28:19,500 --> 00:28:22,700 Rozumiem, że wy nie żądacie żadnych zaślubin? 219 00:28:22,800 --> 00:28:26,900 Niczego nie żądam, ale jestem otwarta na wszystko. 220 00:28:27,300 --> 00:28:30,300 Zamordował naszego ojca i planował zrobić to samo z nami. 221 00:28:30,300 --> 00:28:32,800 Zabije też ciebie, gdy zdobędziesz to, czego chce. 222 00:28:32,800 --> 00:28:35,600 - Siedem Królestw. - Wszystkich. 223 00:28:35,600 --> 00:28:39,500 - Wy natomiast ich nie chcecie? - Twoi przodkowie pokonali naszych. 224 00:28:39,500 --> 00:28:43,800 Podbiliście Żelazne Wyspy. Prosimy tylko, byś nam je oddała. 225 00:28:43,800 --> 00:28:45,000 I to wszystko? 226 00:28:45,000 --> 00:28:49,700 Pomóż nam też w zabiciu wuja, który nie wierzy, że kobiety mogą rządzić. 227 00:28:49,700 --> 00:28:52,100 Rozsądne. 228 00:28:53,800 --> 00:28:58,800 - Co, jeśli każdy zacznie żądać niezależności? - Ona niczego nie żąda, tylko prosi. 229 00:28:58,800 --> 00:29:01,800 Inni też mogą poprosić. 230 00:29:05,000 --> 00:29:10,700 Nasi ojcowie byli złymi ludźmi. Pozostawili świat gorszym. 231 00:29:11,300 --> 00:29:16,000 Nie pójdziemy w ich ślady. Pozostawimy świat lepszym. 232 00:29:18,100 --> 00:29:21,300 Poprzecie mnie jako królową Siedmiu Królestw. 233 00:29:21,400 --> 00:29:25,000 Będziecie szanować panujące w nich prawo. 234 00:29:25,000 --> 00:29:29,600 Koniec z łupieniem i napadaniem. Koniec z gwałtami. 235 00:29:30,600 --> 00:29:34,400 - Nie znamy innego życia. - Koniec z tym. 236 00:29:41,500 --> 00:29:44,000 Koniec z tym. 237 00:33:27,800 --> 00:33:31,900 Lubisz zabawy, mały? Pobawimy się. 238 00:33:36,100 --> 00:33:37,900 Biegnij do brata. 239 00:33:38,000 --> 00:33:42,100 Im szybciej dobiegniesz, tym szybciej się spotkacie. 240 00:33:44,600 --> 00:33:47,800 I tyle. Takie są zasady. 241 00:33:48,900 --> 00:33:50,600 Łatwizna. 242 00:33:51,000 --> 00:33:53,700 Gotowy? No to leć. 243 00:33:58,200 --> 00:34:00,900 Trzeba biec, pamiętasz? 244 00:34:01,200 --> 00:34:03,300 Takie są zasady. 245 00:36:01,700 --> 00:36:03,000 Nie rób tego. 246 00:36:14,300 --> 00:36:18,600 Szykować szarżę! 247 00:36:20,400 --> 00:36:21,800 Szarża! 248 00:36:34,100 --> 00:36:36,500 Jazda! Do dowódcy! 249 00:36:42,100 --> 00:36:43,800 Naprzód! 250 00:37:11,900 --> 00:37:13,500 Strzały! 251 00:37:14,400 --> 00:37:18,500 Naciągać! Strzelać! 252 00:37:28,700 --> 00:37:33,600 - Teraz. - Jeźdźcy! Szarża! 253 00:38:26,800 --> 00:38:30,900 Strzały! 254 00:38:34,100 --> 00:38:35,700 Naciągać! 255 00:38:36,200 --> 00:38:38,300 Naciągać! 256 00:38:41,700 --> 00:38:43,800 Trafimy w swoich. Nie strzelać. 257 00:38:44,200 --> 00:38:46,300 Strzelać! 258 00:39:26,700 --> 00:39:29,000 Powiadom... 259 00:40:03,700 --> 00:40:05,000 Strzelać! 260 00:41:01,200 --> 00:41:04,800 Nie mamy tu nic do roboty poza zesraniem się. 261 00:41:04,900 --> 00:41:06,600 Za mną! 262 00:41:14,700 --> 00:41:16,300 Już czas. Naprzód. 263 00:41:18,400 --> 00:41:23,900 - Kto włada Północą? - My! 264 00:41:24,000 --> 00:41:25,700 Udowodnijcie to! 265 00:42:54,200 --> 00:42:56,900 Piechota! Naprzód! 266 00:43:30,000 --> 00:43:32,700 Za mną! Złamać ich linie! 267 00:44:06,600 --> 00:44:08,000 Ratunku! 268 00:44:35,900 --> 00:44:39,100 - Tormund! - Zabierzcie go na tyły! 269 00:44:39,500 --> 00:44:41,100 Naprzód! 270 00:44:45,700 --> 00:44:50,000 - Zbliżają się z obu stron! - Cofnijcie się! 271 00:45:14,000 --> 00:45:16,500 Chodźcie! 272 00:49:44,300 --> 00:49:46,100 /Otwierać bramę! 273 00:49:49,700 --> 00:49:51,300 /Łucznicy na mury! 274 00:49:55,800 --> 00:49:58,400 - Nie mają już wojska. - Ani my. 275 00:49:59,300 --> 00:50:01,000 Mamy Winterfell. 276 00:50:01,100 --> 00:50:04,500 A oni nie zdołają nas oblegać. Wystarczy tylko zaczekać. 277 00:50:04,600 --> 00:50:06,900 Łucznicy! Na mury! 278 00:51:42,100 --> 00:51:44,400 Proponowałeś pojedynek, tak? 279 00:51:52,700 --> 00:51:57,800 Przemyślałem sprawę. I brzmi to wyśmienicie. 280 00:53:58,500 --> 00:54:03,100 Pochowamy mojego brata w kryptach. Obok ojca. 281 00:54:16,600 --> 00:54:18,800 Gdzie on jest? 282 00:54:47,800 --> 00:54:49,500 Sanso. 283 00:54:53,300 --> 00:54:55,300 Witaj, Sanso. 284 00:55:03,000 --> 00:55:05,900 To moja nowa komnata? 285 00:55:13,900 --> 00:55:15,500 Nie. 286 00:55:19,900 --> 00:55:23,900 Nasz wspólnie spędzony czas dobiega końca. 287 00:55:26,200 --> 00:55:27,800 Nic się nie stało. 288 00:55:28,800 --> 00:55:34,700 Nie możesz mnie zabić. Teraz jestem częścią ciebie. 289 00:55:37,200 --> 00:55:39,700 Twoje słowa znikną. 290 00:55:42,300 --> 00:55:45,000 I twój ród. 291 00:55:45,900 --> 00:55:48,400 Twoje imię. 292 00:55:50,300 --> 00:55:52,900 Cała pamięć o tobie. 293 00:56:20,100 --> 00:56:22,600 Moje psy nigdy mnie nie skrzywdzą. 294 00:56:23,000 --> 00:56:27,100 Sam powiedziałeś, że od tygodnia ich nie karmiłeś. 295 00:56:30,800 --> 00:56:34,800 - To wierne stworzenia. - Wcześniej może takie były. 296 00:56:34,800 --> 00:56:37,100 A teraz są wygłodniałe. 297 00:57:00,500 --> 00:57:01,700 Siad. 298 00:57:02,500 --> 00:57:05,000 Siad! 299 00:57:53,300 --> 00:58:01,400 .:: GrupaHatak.pl ::. 300 00:58:02,400 --> 00:58:06,350 www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. wykształcenie, nauczy się czytać. 30 00:07:14,600 --> 00:07:17,300 A ty będziesz mogła pomagać w jego nauce. 31 00:07:17,900 --> 00:07:20,700 A co wiedzą o mnie? 32 00:07:23,900 --> 00:07:28,300 - Że poznałem cię na Północy. - Jak daleko na Północy? 33 00:07:29,200 --> 00:07:33,200 - Nie mogłem się rozpisywać... - Nie wiedzą, skąd pochodzę? 34 00:07:33,200 --> 00:07:38,900 - Że jestem dziką. - Bo mój ojciec nie lubi dzikich. 35 00:07:39,600 --> 00:07:44,700 Liczył na to, że zostanę mężczyzną poprzez "zabijanie pieprzonych dzikich". 36 00:07:44,800 --> 00:07:48,100 Lepiej więc unikać tego tematu. 37 00:07:51,500 --> 00:07:54,700 Chyba dotarliśmy na miejsce. 38 00:08:26,300 --> 00:08:28,900 Witaj, matko. 39 00:08:31,500 --> 00:08:35,900 Nie sądziłam, że cię jeszcze zobaczę. Wyglądasz wspaniale. 40 00:08:38,900 --> 00:08:42,600 Talla? Jesteś już dorosłą kobietą. 41 00:08:42,600 --> 00:08:45,400 Ojciec każe mi poślubić Symuna Fossowaya. 42 00:08:45,400 --> 00:08:48,900 - Ma pożółkłe zęby i... - Starczy. 43 00:08:52,200 --> 00:08:54,800 Matko, poznaj Goździk. 44 00:08:59,700 --> 00:09:02,500 Jesteś urocza. 45 00:09:03,500 --> 00:09:07,300 Cieszę się, że mogę cię poznać, lady Tarly. 46 00:09:10,700 --> 00:09:14,400 A to nasz syn, Samwell. 47 00:09:19,900 --> 00:09:25,600 Witaj, maluszku. To ja, twoja babcia. 48 00:09:27,700 --> 00:09:31,300 - Mogę go potrzymać? - Oczywiście. 49 00:09:37,200 --> 00:09:43,200 Widać, że masz ciekawski umysł. Zostaniesz uczonym jak twój ojciec. 50 00:09:44,100 --> 00:09:49,300 - A gdzie ojciec i Dickon? - Na polowaniu. 51 00:09:50,300 --> 00:09:54,300 Dołączą do nas na obiedzie. Wejdźcie do środka. 52 00:09:54,500 --> 00:09:58,000 Za wami ciężka podróż. Z pewnością jesteście wyczerpani. 53 00:09:58,100 --> 00:10:01,700 Chodź. Po tak długiej podróży z pewnością zechcesz zażyć kąpieli. 54 00:10:01,800 --> 00:10:05,400 No i suknia do obiadu! Dam ci jedną ze swoich. 55 00:10:05,400 --> 00:10:09,700 Jaki jest twój ulubiony kolor? Granatowy? Srebrny? 56 00:10:09,700 --> 00:10:14,000 Może srebrny? Chodź, sama sobie wybierzesz. 57 00:10:23,700 --> 00:10:27,900 - Nie ma innego sposobu? - Obawiasz się o nią, panie? 58 00:10:28,300 --> 00:10:31,000 Oczywiście, że tak! 59 00:10:33,100 --> 00:10:36,400 Po prostu cały ten plan wydaje się niebezpieczny. 60 00:10:36,500 --> 00:10:39,600 Przez cały czas będzie chroniona. 61 00:10:39,600 --> 00:10:44,000 Wiara Wojująca surowo traktuje tych, którzy łamią zasady. 62 00:10:46,400 --> 00:10:50,000 A królowa Margaery nie jest twoją matką. 63 00:10:50,100 --> 00:10:54,900 Bogowie z pewnością ujmą się za nią i wywołają w ludziach łagodność. 64 00:10:55,300 --> 00:10:58,500 Otworzyła dla nich swoje serce. 65 00:10:58,500 --> 00:11:02,000 Zawsze była oddana biednym i nieszczęśliwym. 66 00:11:02,000 --> 00:11:05,500 A teraz jest oddana również bogom. 67 00:11:07,400 --> 00:11:10,600 Chciałbyś się z nią zobaczyć? 68 00:11:31,200 --> 00:11:35,700 - Skrzywdzili cię albo źle traktowali? - Nie, Wasza Miłość. 69 00:11:35,700 --> 00:11:39,200 Tęskniłem za tobą bardziej, niż możesz sobie wyobrażać. 70 00:11:39,200 --> 00:11:44,100 Niebawem znów będziemy razem. I wszystko będzie lepsze niż wcześniej. 71 00:11:44,600 --> 00:11:47,400 Jakim cudem? Przecież... 72 00:11:50,300 --> 00:11:54,700 czeka cię marsz pokutny. Mówi, że nie ma innego sposobu. 73 00:11:56,000 --> 00:12:01,500 - Rozmawiałeś z Wielkim Wróblem? - Kilka razy. 74 00:12:02,700 --> 00:12:05,300 - A ty? - Owszem. 75 00:12:05,400 --> 00:12:09,800 Jest nieco innym człowiekiem, niż nam się 2DRpj^+4l鏡 gKmА²m I4FDf:=l@ s p^f{*/i}Ϗ]@Q焖_νچQ}eB;]o͏Ij=#2N,?K4i2J5Hhb]"cbRvQrM7IJ!4|AOhЬ̽`ԉ9vz9H3Gprz@G5CñX4_^X<~y[!~ybc]is^@~y W,#~yp<ÈrZ\Z/~y<7w.~yVyVH7~y (z@>$~y:V_XZ~yM\5#~Y<~y_^P惦LY5~y.^P惦XZ~y\a4x)~yZ2#/~y{*'~ywNOh$~2~yM4~yuMI lO~yP2E~y^^tB '~y+6~y՘Y8SY.~ySo9*~y,#BX!~yY9k'b~y m #E\d#~ySďK!~yc;vc[1~ykM\5#] ~y^P惦f ~yX$>v~y SV#3~ymm"~y_Pu(  ~yS 6M~yQOVa x~yHZ2#V~yNXu<~ym #̠$Al5~yFg+J5~yL^P惦"9~yp^P惦P9~y $S 6 ^9~y0C~yT OX9~yJv~:A~y]iͿ͒8~yXT(`V7~yՕd'~yhԃG3(~y`'mw~y^P惦{~yM%P2$~ydO8N~y۔أ%Va~yGSĘXxy~y}?@B~y!^P惦($%b2~y.8 4h`2~ycQG2#h$ 33~yIS Y7~y@<S 6=7~ytY7e27~y9qS 6 ^7~y1W,15RA7~y|.!zOX`V7~y П\}8~;Z%ePUT *GӉYO ׍ `Fd Zj+[kۿY56(SAw񄕯7Bů  r;BuTowm\R'>6X]|-iIa]YrԏoSGFc83_V